Która strefa zagrożenia wybuchem może być wytworzona podczas działań ratowniczo-gaśniczych w gospodarczym młynie zbożowym?
W młynie zbożowym właściwą odpowiedzią jest strefa 22, bo mówimy tu o atmosferze wybuchowej tworzonej przez pył palny, a nie przez pary cieczy czy gazy. Pył zbożowy, mąka, otręby albo drobiny osiadłe na konstrukcjach mogą zostać poderwane przez prądy gaśnicze, wentylację, ruch ratowników, upadek elementów wyposażenia czy nawet przez niewłaściwe otwarcie drzwi i klap. Jeżeli taka chmura pyłu w powietrzu pojawia się raczej incydentalnie i krótkotrwale, klasyfikuje się ją jako strefę 22 według podejścia ATEX i norm typu PN-EN 60079-10-2 dotyczących klasyfikacji przestrzeni zagrożonych pyłami palnymi. W praktyce oznacza to, że podczas działań trzeba ograniczać wzbijanie pyłu, unikać źródeł zapłonu, kontrolować wentylację i pamiętać o możliwości wybuchu wtórnego. Moim zdaniem to jest jedna z tych sytuacji, gdzie sama wiedza teoretyczna ma bardzo konkretne znaczenie na akcji, bo młyn pożarowo wygląda niepozornie, a pył potrafi zrobić naprawdę groźną mieszankę.
W tym pytaniu łatwo pomylić klasyfikację stref dla gazów i par z klasyfikacją dla pyłów palnych. Oznaczenia 0, 1 i 2 dotyczą atmosfer wybuchowych tworzonych przez gazy, pary lub mgły cieczy palnych. Strefa 0 oznaczałaby obecność takiej atmosfery stale, długotrwale albo często, a strefa 2 występuje wtedy, gdy atmosfera gazowa pojawia się mało prawdopodobnie i na krótko. W młynie zbożowym zasadniczym problemem nie są jednak pary benzyny czy gaz ziemny, tylko pył organiczny: zbożowy, mączny, paszowy. Dlatego stosuje się oznaczenia 20, 21 i 22. Strefa 22 pasuje do sytuacji, w której chmura pyłu palnego może powstać wyjątkowo, np. podczas działań ratowniczo-gaśniczych, gdy ratownicy poruszają osady pyłu, używają prądów gaśniczych albo zmieniają warunki wentylacji. Oznaczenie 11 bywa mylące, bo kojarzy się ze starszymi lub potocznymi podziałami, ale w aktualnym, praktycznym podejściu ATEX dla pyłów używa się właśnie stref 20, 21 i 22. Typowy błąd myślowy polega na tym, że ktoś widzi samo słowo wybuch i od razu wybiera strefę gazową. A tu trzeba najpierw zapytać: co tworzy mieszaninę wybuchową? Jeśli jest to pył zbożowy unoszony w powietrzu, to należy myśleć kategoriami pyłowymi, nie gazowymi. W działaniach ratowniczych ma to znaczenie dla doboru sprzętu, zabezpieczenia przed iskrzeniem i sposobu prowadzenia wentylacji, bo jeden gwałtowny ruch może podnieść osiadły pył i pogorszyć sytuację.