Która z sekwencji przedstawia schemat wypracowania decyzji?
A. Rozpoznanie – ocena możliwości – ocena sytuacji – podjęcie decyzji – zamiar taktyczny – rozkaz bojowy.
B. Rozpoznanie – ocena możliwości – podjęcie decyzji – ocena sytuacji – zamiar taktyczny – rozkaz bojowy.
C. Rozpoznanie – ocena sytuacji – ocena możliwości – zamiar taktyczny – podjęcie decyzji – rozkaz bojowy.
D. Rozpoznanie – zamiar taktyczny – ocena sytuacji – ocena możliwości – podjęcie decyzji – rozkaz bojowy.
Pytanie z egzaminu CKE, czerwiec 2017 (arkusz Z.23-X-17.05).
Właściwa sekwencja to: rozpoznanie – ocena sytuacji – ocena możliwości – zamiar taktyczny – podjęcie decyzji – rozkaz bojowy. Taki układ dobrze oddaje tok pracy dowódcy podczas kierowania działaniem ratowniczym. Najpierw trzeba zebrać informacje, czyli wykonać rozpoznanie: co się pali, gdzie są ludzie, jakie są drogi dojścia, zasilanie wodne, zagrożenia od gazu, prądu, konstrukcji budynku czy materiałów niebezpiecznych. Dopiero potem następuje ocena sytuacji, czyli uporządkowanie tych danych i określenie, co jest najważniejsze dla bezpieczeństwa ludzi oraz ratowników. Następnie dowódca ocenia własne możliwości: siły i środki, dostępny sprzęt, liczbę rot, wydajność wodną, czas dojazdu kolejnych zastępów. Na tej podstawie formułuje zamiar taktyczny, czyli ogólną koncepcję działania, np. ewakuacja ludzi, natarcie wewnętrzne jednym prądem wody, zabezpieczenie klatki schodowej i przygotowanie wentylacji. Dopiero potem zapada decyzja, a jej praktycznym przekazaniem jest rozkaz bojowy. Moim zdaniem to bardzo logiczny schemat, bo chroni przed działaniem na odruchu. W dobrej praktyce KDR nie powinien wydawać rozkazu zanim wie, co się dzieje i czym realnie dysponuje. Oczywiście na akcji wszystko dzieje się szybko, czasem w minutę, ale kolejność myślenia zostaje taka sama.
W schemacie wypracowania decyzji nie chodzi o przypadkowe ustawienie ładnie brzmiących etapów, tylko o konkretną logikę działania dowódcy. Najpierw musi być rozpoznanie, bo bez niego dowódca nie ma materiału do myślenia. Potem ocenia się sytuację, czyli ustala charakter zdarzenia, główne zagrożenia, kierunek rozwoju pożaru lub innego zdarzenia oraz priorytety ratownicze. Dopiero po tym sensownie ocenia się możliwości, czyli własne siły i środki: ilu ratowników jest na miejscu, jaki sprzęt można użyć, czy jest woda, czy potrzebne są dodatkowe zastępy, drabina, grupa chemiczna albo pogotowie energetyczne. Typowym błędem jest stawianie zamiaru taktycznego zbyt wcześnie, przed oceną sytuacji i możliwości. Wtedy zamiar jest bardziej zgadywaniem niż dowodzeniem, a to w działaniach ratowniczych bywa niebezpieczne. Równie mylące jest przesuwanie oceny sytuacji za decyzję. Decyzja musi wynikać z rozpoznania, analizy zagrożeń i realnych możliwości, a nie odwrotnie. Jeśli dowódca najpierw podejmie decyzję, a dopiero potem zacznie oceniać sytuację, może wysłać ratowników w niewłaściwe miejsce, dobrać zły prąd gaśniczy albo nie zauważyć zagrożenia konstrukcyjnego. W praktyce KDR cały czas aktualizuje rozpoznanie i może korygować decyzje, ale podstawowy cykl pozostaje ten sam: najpierw wiedza, potem analiza, potem koncepcja, decyzja i rozkaz. Z mojego doświadczenia ten schemat pomaga zachować spokój, szczególnie gdy na miejscu jest chaos, krzyki ludzi i presja czasu.