Które oświetlenie należy do awaryjnego oświetlenia ewakuacyjnego?
Oświetlenie strefy otwartej należy do awaryjnego oświetlenia ewakuacyjnego, bo jego zadaniem jest ograniczenie paniki i umożliwienie ludziom bezpiecznego dojścia do dróg ewakuacyjnych, gdy zanika zasilanie podstawowe. W praktyce chodzi np. o hale sprzedaży, sale konferencyjne, większe korytarze, hole, stołówki albo inne pomieszczenia, gdzie ludzie mogą być rozproszeni i nie od razu widzą wyjście. Zgodnie z podejściem stosowanym w normie PN-EN 1838 awaryjne oświetlenie ewakuacyjne obejmuje m.in. oświetlenie dróg ewakuacyjnych, oświetlenie stref otwartych, często nazywane antypanicznym, oraz oświetlenie stref wysokiego ryzyka. Moim zdaniem to jest ważne rozróżnienie, bo samo świecenie lampy nie oznacza jeszcze, że spełnia ona funkcję ewakuacyjną. Liczy się cel: człowiek ma rozpoznać kierunek ruchu, ominąć przeszkody, nie wpaść w tłumie na wyposażenie i dotrzeć do oznakowanych wyjść. W dobrych praktykach sprawdza się rozmieszczenie opraw, natężenie oświetlenia, czas działania z zasilania awaryjnego oraz regularne testy akumulatorów. Niby detal, ale przy realnej ewakuacji robi ogromną różnicę.
W tym pytaniu łatwo pomylić ogólne pojęcie oświetlenia awaryjnego z konkretnym awaryjnym oświetleniem ewakuacyjnym. Oświetlenie zapasowe rzeczywiście może być częścią szeroko rozumianego oświetlenia awaryjnego, ale jego funkcja jest inna. Ono ma umożliwić kontynuowanie normalnej pracy albo bezpieczne zakończenie procesu technologicznego po zaniku zasilania podstawowego. Przykładem może być sterownia, stanowisko obsługi maszyny albo pomieszczenie, gdzie nie można od razu przerwać działania urządzeń. To nie jest typowe oświetlenie prowadzące ludzi do wyjścia ewakuacyjnego.
Oświetlenie przeszkodowe też brzmi trochę podobnie, bo kojarzy się z bezpieczeństwem i widocznością, ale zwykle dotyczy oznaczania przeszkód, np. wysokich obiektów dla ruchu lotniczego albo elementów mogących stwarzać zagrożenie w przestrzeni. Nie jest ono klasyfikowane jako oświetlenie ewakuacyjne w rozumieniu norm dotyczących ewakuacji ludzi z budynku. Częsty błąd polega na tym, że ktoś widzi słowo awaryjne lub bezpieczeństwo i automatycznie łączy je z ewakuacją, a w przepisach liczy się dokładna funkcja instalacji.
Określenie stref kierunkowych również może wprowadzać w błąd, bo podczas ewakuacji oczywiście potrzebne są znaki kierunkowe, oprawy nad wyjściami i oznaczenia dróg ewakuacyjnych. Jednak standardowo mówi się o oświetleniu dróg ewakuacyjnych, stref otwartych oraz stref wysokiego ryzyka. Strefa otwarta, czyli antypaniczna, ma zapewnić minimalne warunki widzenia w większej przestrzeni, zanim ludzie wejdą na właściwą drogę ewakuacyjną. Z mojego doświadczenia najprościej zapamiętać to tak: zapasowe pomaga pracować dalej, przeszkodowe ostrzega przed przeszkodą, a strefy otwartej pomaga bezpiecznie rozpocząć ewakuację z dużego pomieszczenia.
Oświetlenie przeszkodowe też brzmi trochę podobnie, bo kojarzy się z bezpieczeństwem i widocznością, ale zwykle dotyczy oznaczania przeszkód, np. wysokich obiektów dla ruchu lotniczego albo elementów mogących stwarzać zagrożenie w przestrzeni. Nie jest ono klasyfikowane jako oświetlenie ewakuacyjne w rozumieniu norm dotyczących ewakuacji ludzi z budynku. Częsty błąd polega na tym, że ktoś widzi słowo awaryjne lub bezpieczeństwo i automatycznie łączy je z ewakuacją, a w przepisach liczy się dokładna funkcja instalacji.
Określenie stref kierunkowych również może wprowadzać w błąd, bo podczas ewakuacji oczywiście potrzebne są znaki kierunkowe, oprawy nad wyjściami i oznaczenia dróg ewakuacyjnych. Jednak standardowo mówi się o oświetleniu dróg ewakuacyjnych, stref otwartych oraz stref wysokiego ryzyka. Strefa otwarta, czyli antypaniczna, ma zapewnić minimalne warunki widzenia w większej przestrzeni, zanim ludzie wejdą na właściwą drogę ewakuacyjną. Z mojego doświadczenia najprościej zapamiętać to tak: zapasowe pomaga pracować dalej, przeszkodowe ostrzega przed przeszkodą, a strefy otwartej pomaga bezpiecznie rozpocząć ewakuację z dużego pomieszczenia.