Obniżenie klasy odporności pożarowej budynku o jedną w stosunku do wynikającej z przepisów techniczno-budowlanych jest możliwe dla budynku średniowysokiego ZL III wyposażonego
A. w samoczynne urządzenia oddymiające.
B. w urządzenia zapobiegające zadymieniu.
C. w stałe samoczynne urządzenia gaśnicze wodne.
D. w stałe urządzenia gaśnicze gazowe.
Pytanie z egzaminu CKE, czerwiec 2017 (arkusz Z.23-X-17.05).
Tu kluczowe jest rozróżnienie między urządzeniami, które tylko poprawiają warunki ewakuacji, a urządzeniami realnie ograniczającymi rozwój pożaru. Dla budynku średniowysokiego zaliczonego do kategorii zagrożenia ludzi ZL III przepisy techniczno-budowlane dopuszczają obniżenie wymaganej klasy odporności pożarowej o jedną klasę, jeżeli budynek jest wyposażony w stałe samoczynne urządzenia gaśnicze wodne, najczęściej kojarzone z instalacją tryskaczową. Chodzi o to, że taka instalacja wykrywa pożar lokalnie i automatycznie podaje wodę w miejsce jego powstania, ograniczając temperaturę, promieniowanie cieplne i szybkość rozprzestrzeniania ognia. Dzięki temu konstrukcja budynku jest mniej intensywnie obciążona cieplnie, a pożar ma mniejszą szansę dojść do fazy w pełni rozwiniętej. W praktyce projektant nie może jednak potraktować tego jako prostego triku na tańszy budynek. Instalacja musi być prawidłowo zaprojektowana, wykonana, zasilona w wodę, odbierana i konserwowana, zgodnie z dobrą praktyką, np. według zasad stosowanych dla instalacji tryskaczowych PN-EN 12845. Moim zdaniem to całkiem logiczne rozwiązanie: skoro system gaśniczy działa automatycznie i bez czekania na przyjazd straży, to realnie zmniejsza ryzyko rozwoju pożaru w obiekcie ZL III, czyli takim jak biura, szkoły wyższe, urzędy czy lokale usługowe.
W tym pytaniu łatwo pomylić różne rodzaje zabezpieczeń przeciwpożarowych, bo wszystkie brzmią bardzo poważnie i faktycznie są ważne w ochronie budynku. Stałe urządzenia gaśnicze gazowe mogą być świetnym rozwiązaniem w serwerowniach, archiwach, rozdzielniach elektrycznych czy pomieszczeniach z drogim sprzętem, gdzie woda mogłaby narobić szkód. One jednak zwykle chronią wybrane pomieszczenia albo strefy technologiczne, a nie są podstawą do obniżenia klasy odporności pożarowej całego budynku średniowysokiego ZL III na zasadzie wskazanej w przepisach techniczno-budowlanych. Gaz gasi skutecznie, ale wymaga szczelności pomieszczenia i ma ograniczenia związane z bezpieczeństwem ludzi, więc nie można go tak po prostu traktować jak zamiennika instalacji wodnej w całym obiekcie. Samoczynne urządzenia oddymiające oraz urządzenia zapobiegające zadymieniu mają trochę inną funkcję. One poprawiają warunki ewakuacji i działania ekip ratowniczych: usuwają dym, ograniczają jego napływ na klatki schodowe, korytarze albo do przedsionków przeciwpożarowych. To jest bardzo potrzebne, bo dym bywa groźniejszy niż płomienie, ale takie systemy nie gaszą pożaru i nie zmniejszają bezpośrednio ilości wydzielanego ciepła. Typowy błąd myślowy polega na tym, że skoro urządzenie jest przeciwpożarowe, to musi dawać takie same ulgi projektowe. A tak nie jest. Przepisy rozróżniają funkcje: oddymianie wspiera ewakuację, zabezpieczenie przed zadymieniem chroni drogi ewakuacyjne, a stałe samoczynne urządzenia gaśnicze wodne realnie ograniczają rozwój pożaru i obciążenie cieplne konstrukcji. Dlatego właśnie tylko ta ostatnia grupa daje podstawę do obniżenia klasy odporności pożarowej w omawianym przypadku.