Ochotnicze Straże Pożarne jako jednostki ochrony przeciwpożarowej mogą być włączane do KSRG gdy posiadają co najmniej jeden samochód
A. GCBA i 12 wyszkolonych ratowników.
B. GBA i 8 kompletów aparatów ochrony dróg oddechowych.
C. GBA i 8 wyszkolonych ratowników.
D. GCBA i 4 komplety aparatów ochrony dróg oddechowych.
Pytanie z egzaminu CKE, czerwiec 2018 (arkusz Z.23-X-18.05).
Wymaganie wskazane w pytaniu odnosi się do minimalnego potencjału jednostki OSP, która ma być włączona do krajowego systemu ratowniczo-gaśniczego. Chodzi o to, żeby taka jednostka nie była tylko formalnie wpisana do systemu, ale realnie mogła wyjechać do poważniejszych działań i utrzymać gotowość operacyjną. Dlatego prawidłowa odpowiedź to: GCBA i 12 wyszkolonych ratowników. GCBA, czyli ciężki samochód gaśniczy, daje większy zapas wody i sprzętu niż typowy średni samochód GBA, co ma duże znaczenie przy pożarach budynków, lasów, gospodarstw czy działaniach poza zwartą siecią hydrantową. Z kolei 12 wyszkolonych ratowników to nie przypadkowa liczba. W praktyce pozwala utrzymać obsadę zastępów, rotację ludzi, dyżury i wyjazdy nawet wtedy, gdy część druhów jest w pracy albo niedostępna. Moim zdaniem właśnie ten element kadrowy jest często niedoceniany, a bez ludzi nawet najlepszy samochód stoi tylko w garażu. W KSRG liczy się gotowość bojowa, wyszkolenie, sprzęt i możliwość współpracy z PSP według wspólnych procedur. Taka jednostka musi działać przewidywalnie, bezpiecznie i zgodnie z zasadami organizacji działań ratowniczo-gaśniczych.
W tym pytaniu łatwo pomylić ogólną przydatność jednostki OSP z minimalnym warunkiem włączenia do KSRG. Sam samochód GBA, czyli średni samochód gaśniczy, jest bardzo wartościowy w codziennych działaniach: pożary śmietników, traw, sadzy w kominie, lokalne podtopienia czy zabezpieczenie miejsca zdarzenia. Nie oznacza to jednak automatycznie spełnienia warunku podanego w pytaniu. KSRG wymaga większego potencjału operacyjnego, a w tej odpowiedzi chodzi konkretnie o GCBA oraz 12 wyszkolonych ratowników. Osiem osób to za mało, jeśli myślimy o realnej dyspozycyjności przez całą dobę, obsadzie zastępu, odpoczynku ratowników i równoległych zadaniach na miejscu akcji. Częsty błąd polega też na tym, że ktoś skupia się na aparatach ochrony dróg oddechowych. AODO są oczywiście kluczowe przy pożarach wewnętrznych, zadymieniu, obecności CO czy pracy w atmosferze niezdatnej do oddychania. Ale komplet aparatów nie zastępuje wymaganego samochodu ani liczby przeszkolonych ludzi. Cztery albo osiem kompletów AODO brzmi profesjonalnie, tylko że warunek z pytania nie jest zbudowany na samej ochronie dróg oddechowych. W praktyce jednostka musi mieć zarówno odpowiednią technikę, jak i obsadę ratowniczą. Moim zdaniem najrozsądniej zapamiętać to tak: KSRG to nie magazyn sprzętu, tylko system gotowości. Liczy się ciężki samochód GCBA, odpowiednio liczna i wyszkolona załoga oraz zdolność do współdziałania z innymi siłami ratowniczymi według ustalonych procedur.