Przejdź do głównej treści

Kwalifikacja: BPO.04 - Zarządzanie działaniami ratowniczymi

Zawód: Technik pożarnictwa

Kategorie: Bezpieczeństwo pożarowe obiektów Zaopatrzenie wodne i środki gaśnicze Sprzęt pożarniczy i ratowniczy

Słowa kluczowe: Odległość dojścia do sprzętu gaśniczego Wyposażenie obiektów w gaśnice

Odległość dojścia do podręcznego sprzętu gaśniczego w obiektach nie powinna przekroczyć

W tym wymaganiu chodzi o realny czas dotarcia człowieka do gaśnicy lub innego podręcznego sprzętu gaśniczego w pierwszej fazie pożaru. Przyjmuje się, że odległość dojścia do takiego sprzętu w obiekcie nie powinna przekraczać 30 m. To wynika z zasad rozmieszczania gaśnic określanych w przepisach ochrony przeciwpożarowej, m.in. w rozporządzeniu dotyczącym ochrony przeciwpożarowej budynków, innych obiektów budowlanych i terenów. Sens jest prosty: gaśnica ma być pod ręką, a nie gdzieś za trzema korytarzami i zamkniętymi drzwiami. W praktyce oznacza to, że przy przeglądzie obiektu mierzy się nie odległość w linii prostej przez ścianę, tylko faktyczną drogę dojścia, czyli po korytarzach, przejściach i klatkach. Moim zdaniem to jedna z tych zasad, które brzmią banalnie, ale w realnym pożarze robią ogromną różnicę. Gaśnice powinny być dobrze widoczne, oznakowane znakami bezpieczeństwa, dostępne bez przeszkód i dobrane do możliwych grup pożarów, np. A, B, C albo urządzeń pod napięciem. Dobrą praktyką jest też umieszczanie ich przy wyjściach, na drogach ewakuacyjnych, przy wejściach do stref produkcyjnych, magazynów czy pomieszczeń technicznych. Sama liczba gaśnic to nie wszystko; liczy się jeszcze ich dostępność, sprawność, legalizacja i to, czy pracownicy wiedzą, jak ich użyć.
W przypadku podręcznego sprzętu gaśniczego nie chodzi o to, żeby przyjąć wartość jak najkrótszą na wszelki wypadek ani jak najwygodniejszą dla projektanta. Wymaganie 30 m jest wartością graniczną stosowaną przy rozmieszczaniu gaśnic w obiektach, więc wartości 20 m i 25 m są zbyt restrykcyjne w stosunku do podstawowego przepisu. Oczywiście, w praktyce można rozmieścić gaśnice gęściej, i często jest to nawet rozsądne, na przykład w warsztacie, kuchni technologicznej, magazynie z materiałami palnymi czy przy rozdzielni elektrycznej. Ale wtedy mówimy o podniesieniu standardu bezpieczeństwa, a nie o ogólnej wymaganej maksymalnej odległości dojścia. Częsty błąd polega na myleniu dobrych praktyk albo wymagań zakładowych z minimalnymi wymaganiami prawnymi. Z drugiej strony 35 m jest już wartością zbyt dużą, bo wydłuża czas reakcji w pierwszej fazie pożaru. A wtedy liczą się sekundy. Mały pożar kosza, urządzenia elektrycznego czy palety z opakowaniami może szybko przejść w zdarzenie trudne do opanowania. Trzeba też pamiętać, że odległość dojścia to nie promień narysowany cyrklem na rzucie budynku. Liczy się rzeczywista trasa dojścia, z uwzględnieniem ścian, drzwi, regałów, maszyn i innych przeszkód. Z mojego doświadczenia wynika, że właśnie na tym najłatwiej się pomylić: ktoś patrzy na plan i mówi, że gaśnica jest blisko, a potem w terenie okazuje się, że trzeba obejść pół hali. Dlatego poprawną wartością jest 30 m, a rozmieszczenie sprzętu powinno być sprawdzane praktycznie, nie tylko na papierze.

Wymagane logowanie

Ocenianie trudności pytań jest dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się, aby skorzystać z pełni możliwości platformy.

Twoja ocena pomoże innym uczniom w przygotowaniu do egzaminu, a Tobie pozwoli na dostęp do spersonalizowanych statystyk.

Zgłoś błąd w pytaniu

Rozwiń sekcję i zmień pole, którego dotyczy błąd. Wyślemy tylko zmienione sekcje.

Błędna kwalifikacja
Błąd w treści pytania
Błąd w treści odpowiedzi
Błąd w obrazie
Dane kontaktowe (opcjonalnie)
Podaj email, jeśli chcesz otrzymać informację o rozpatrzeniu zgłoszenia.