Odległość dystrybutora stacji paliw płynnych od granicy lasu powinna wynosić co najmniej
Odległość 20 m jest właściwa, bo dystrybutor paliw płynnych traktuje się jako miejsce, w którym normalnie występuje podwyższone zagrożenie pożarowe i miejscowo także zagrożenie wybuchem par paliw. Przepisy techniczno-budowlane dotyczące stacji paliw określają minimalne odległości od obiektów i terenów szczególnie narażonych, a granica lasu jest tu ważna, ponieważ las stanowi duże nagromadzenie materiału palnego. Przy pożarze rozlanego paliwa promieniowanie cieplne może szybko oddziaływać na suche ściółki, gałęzie i podszyt, a przy wietrze sytuacja robi się naprawdę nieprzyjemna. Te 20 m daje bufor bezpieczeństwa: ogranicza ryzyko przeniesienia ognia, ułatwia dojazd i ustawienie zastępów PSP lub OSP, a także zmniejsza wpływ ewentualnego wybuchu par paliwa na teren zalesiony. Z mojego doświadczenia taka odległość nie jest tylko formalnością do projektu, bo podczas odbioru albo kontroli ppoż. właśnie takie szczegóły są sprawdzane bardzo konkretnie. W praktyce projektant stacji powinien mierzyć tę odległość od dystrybutora do granicy lasu, a nie do pierwszego drzewa czy do ogrodzenia, jeśli nie pokrywa się ono z granicą działki leśnej. Dobra praktyka to też utrzymywanie pasa terenu bez składowania palnych odpadów, z dobrą widocznością i możliwością szybkiego użycia gaśnic lub hydrantów.
W tym pytaniu łatwo pomylić wymagania dla stacji paliw z innymi odległościami spotykanymi w przepisach budowlanych albo przeciwpożarowych. Warto zapamiętać, że przy dystrybutorze paliw płynnych nie chodzi tylko o sam płomień z potencjalnego pożaru, ale też o pary benzyny, możliwość rozlewiska, promieniowanie cieplne i szybkie rozprzestrzenianie się ognia na materiały roślinne. Las jest specyficznym sąsiedztwem, bo zawiera dużo drobnego, łatwo zapalnego paliwa: ściółkę, igliwie, suche trawy, gałęzie. Dlatego wartości takie jak 10 m, 15 m czy 18 m są zbyt małe dla tego konkretnego przypadku, nawet jeśli brzmią dość rozsądnie na oko. Moim zdaniem najczęstszy błąd polega na tym, że ktoś bierze odległość kojarzoną z innym elementem stacji, na przykład zbiornikiem, budynkiem obsługi, drogą albo granicą działki, i przenosi ją mechanicznie na dystrybutor. A przepisy techniczno-budowlane działają precyzyjnie: liczy się rodzaj obiektu, rodzaj zagrożenia i to, od czego mierzymy dystans. 18 m bywa kuszące, bo jest blisko poprawnej wartości, ale w ochronie przeciwpożarowej te brakujące 2 m mogą mieć znaczenie dla ograniczenia promieniowania cieplnego i zachowania pasa bezpieczeństwa. Przy projektowaniu oraz odbiorze stacji nie przyjmuje się wartości umownych ani zaokrąglonych w dół. Minimalna odległość dystrybutora od granicy lasu powinna wynosić 20 m i tego trzeba się trzymać, nawet jeśli teren jest ciasny i inwestor chciałby zmieścić urządzenia trochę bliżej.