Pas przeciwpożarowy typu B wykonywany jest w lasach położonych przy
A. zakładach przemysłowych.
B. poligonach wojskowych.
C. wytypowanych drogach.
D. obiektach magazynowych.
Pytanie z egzaminu CKE, czerwiec 2015 (arkusz Z.23-X-15.08).
Pas przeciwpożarowy typu B kojarzymy z lasem położonym przy zakładach przemysłowych, czyli tam, gdzie ryzyko przeniesienia ognia z terenu działalności człowieka do kompleksu leśnego jest wyraźnie podwyższone. Chodzi m.in. o iskry, rozgrzane elementy technologiczne, transport materiałów palnych, prace spawalnicze, awarie instalacji albo po prostu większy ruch pojazdów i ludzi. Taki pas ma ograniczyć możliwość szybkiego wejścia pożaru w drzewostan i ułatwić działania gaśnicze, np. dojazd, rozwinięcie linii gaśniczych czy wykonanie obrony od strony zakładu. W praktyce pas przeciwpożarowy musi być utrzymany, a nie tylko raz wykonany na papierze: usuwa się suchą roślinność, gałęzie, odpady palne, czasem wykonuje się mineralizację gruntu. Moim zdaniem to bardzo praktyczny temat, bo przy zakładach przemysłowych nawet małe zaniedbanie może zrobić duży problem. Dobre praktyki branżowe mówią jasno: oddzielenie źródła zagrożenia od paliwa, czyli lasu, jest podstawą profilaktyki pożarowej.
W tym pytaniu łatwo pomylić różne rodzaje pasów przeciwpożarowych, bo wszystkie odpowiedzi brzmią dość „pożarniczo” i każda z tych lokalizacji może w jakimś sensie wiązać się z zagrożeniem pożarowym. Trzeba jednak pamiętać, że typ pasa nie wynika z ogólnego skojarzenia, tylko z klasyfikacji stosowanej w ochronie przeciwpożarowej lasów. Wytypowane drogi kojarzą się z dostępem operacyjnym, dojazdem pożarowym i możliwością powstania pożaru od niedopałków, iskier z pojazdów czy rozgrzanego układu wydechowego, ale nie jest to właściwe rozpoznanie dla pasa typu B w tym pytaniu. Droga może wymagać innych rozwiązań organizacyjnych i technicznych, jednak sama obecność drogi nie wskazuje tu na pas typu B. Poligony wojskowe też są mocno mylące, bo występują tam pożary od amunicji, ćwiczeń i materiałów wybuchowych. Mimo to są one traktowane jako specyficzne tereny zagrożenia, gdzie zabezpieczenia planuje się według odrębnych zasad i analizy ryzyka, a nie przez proste przypisanie do pasa typu B. Obiekty magazynowe również mogą zawierać materiały palne, ale w tej odpowiedzi testowej nie są właściwym wskazaniem. Typowy błąd polega na tym, że ktoś wybiera miejsce, które „też może się palić”, zamiast zapamiętać konkretną funkcję pasa typu B: oddzielenie lasu od zakładu przemysłowego jako istotnego źródła zagrożenia pożarowego. W praktyce strażak albo osoba zajmująca się ochroną ppoż. musi rozróżniać takie pojęcia, bo od tego zależy sposób kontroli terenu, utrzymanie pasa i ocena realnego zabezpieczenia lasu.