Podczas ewakuacji obiektu, w którym przebywa duża liczba osób, należy
A. wykonywać rozwinięcia do źródeł pożaru innymi drogami niż ewakuacyjne.
B. ewakuować wszystkie osoby z kondygnacji wyższych używając podnośników lub drabin mechanicznych.
C. wykorzystać wszystkie dźwigi w budynku w celu przemieszczenia osób.
D. otworzyć tylko jedno wyjście, aby ułatwić odliczanie osób zagrożonych.
Pytanie z egzaminu CKE, czerwiec 2015 (arkusz Z.23-X-15.08).
W tej sytuacji kluczowe jest ratowanie ludzi z kondygnacji wyższych, zwłaszcza gdy klatki schodowe są zadymione, odcięte przez ogień albo przepływ osób jest zbyt mały w stosunku do zagrożenia. Użycie podnośników hydraulicznych i drabin mechanicznych jest wtedy typowym działaniem z zakresu ewakuacji zewnętrznej. Sprzęt wysokościowy pozwala dotrzeć do okien, balkonów, dachów lub innych miejsc, gdzie ludzie mogą oczekiwać na pomoc. Moim zdaniem trzeba jednak pamiętać, że nie chodzi o chaotyczne zabieranie każdego przez okno, tylko o działanie według decyzji KDR, z oceną nośności podłoża, zasięgu drabiny, kąta ustawienia, wiatru, zadymienia i liczby osób do ewakuacji. Dobra praktyka jest taka, że drogi ewakuacyjne wewnątrz budynku wykorzystuje się tak długo, jak są bezpieczne, a sprzęt wysokościowy stanowi bardzo ważne uzupełnienie albo jedyną możliwość ratunku. Przy dużej liczbie osób trzeba też organizować punkty zbiórki, segregować osoby wymagające pomocy, utrzymywać łączność i nie blokować dostępu dla kolejnych zastępów. To jest zgodne z zasadą pierwszeństwa ratowania życia przed działaniami stricte gaśniczymi.
Podczas ewakuacji dużej liczby osób nie wolno myśleć wyłącznie o wygodzie liczenia ludzi albo prostym uporządkowaniu ruchu. Otworzenie tylko jednego wyjścia mogłoby wyglądać na łatwiejsze do kontroli, ale w praktyce tworzy wąskie gardło, panikę i bardzo szybko zwiększa czas opuszczania obiektu. Standardem jest wykorzystanie wszystkich bezpiecznych i dostępnych dróg ewakuacyjnych, a kontrolę liczby osób prowadzi się przez punkty zbiórki, meldunki od opiekunów grup, ochrony, personelu obiektu i działania rozpoznawcze strażaków. Równie niebezpieczne jest założenie, że do ewakuacji można używać zwykłych dźwigów osobowych. W czasie pożaru szyb windy może działać jak komin dymowy, zasilanie może zostać odłączone, a kabina może zatrzymać się na kondygnacji objętej pożarem. Wyjątkiem mogą być specjalne dźwigi dla ekip ratowniczych, ale to zupełnie inna procedura i nie jest to masowy środek ewakuacji ludności. Rozwijanie linii gaśniczych innymi drogami niż ewakuacyjne jest ogólnie dobrą praktyką, bo nie blokuje klatek schodowych i korytarzy, lecz jako odpowiedź na to pytanie jest zbyt wąskie i nie rozwiązuje problemu ludzi uwięzionych na wyższych kondygnacjach. Typowy błąd polega tu na pomyleniu organizacji natarcia gaśniczego z organizacją ewakuacji. Przy realnym zdarzeniu najważniejsze jest szybkie wyprowadzenie lub wyniesienie osób ze strefy zagrożenia, a gdy drogi wewnętrzne są niewystarczające, trzeba użyć drabin mechanicznych i podnośników.