Podczas przeszukiwania gruzowiska, z wykorzystaniem urządzeń elektronicznych do lokalizacji osób poszkodowanych, w pierwszej kolejności należy użyć
Kamera termowizyjna jest tu najlepszym wyborem na początek, bo pozwala bardzo szybko przeskanować większy obszar gruzowiska bez wchodzenia głęboko w niestabilną strefę. W praktyce ratowniczej zaczyna się od metod możliwie szybkich, bezkontaktowych i najmniej inwazyjnych. Termowizja pokazuje różnice temperatur, więc może wskazać ciepło ciała człowieka, ślad oddechu w szczelinie, ogrzane elementy od kontaktu z poszkodowanym albo miejsce, gdzie spod gruzu wydobywa się cieplejsze powietrze. To nie zawsze daje stuprocentowe potwierdzenie, ale świetnie zawęża rejon dalszego działania. Moim zdaniem to bardzo praktyczna zasada: najpierw szerokie rozpoznanie, potem dokładniejsze narzędzia. Dopiero po takim wstępnym wskazaniu można użyć geofonu, kamery wziernikowej albo sondy interkomowej, żeby potwierdzić obecność osoby, ocenić jej stan i nawiązać kontakt. Dobre praktyki USAR i działań technicznych zakładają ograniczanie ryzyka wtórnego zawalenia, kontrolę stref niebezpiecznych oraz prowadzenie rozpoznania etapami. Kamera termowizyjna pomaga właśnie w tym pierwszym etapie, zanim ratownicy zaczną wykonywać otwory, odgruzowywać fragmenty konstrukcji albo wprowadzać sprzęt w szczeliny.
Przy takim pytaniu łatwo pomylić sprzęt do dokładnego potwierdzania obecności poszkodowanego ze sprzętem do pierwszego, szybkiego rozpoznania. Geofon jest bardzo wartościowy, ale działa najlepiej wtedy, gdy w gruzowisku można wychwycić drgania, stukanie, głos lub inne sygnały akustyczne. Wymaga ciszy na miejscu akcji, odpowiedniego rozmieszczenia czujników i często już jakiegoś podejrzenia, w którym sektorze szukać. Jeżeli zaczniemy od geofonu na dużym, niepewnym obszarze, można stracić czas i dostać dużo zakłóceń od pracy sprzętu, osuwania się gruzu czy ruchu ratowników. Kamera wziernikowa też nie jest narzędziem pierwszego wyboru w sensie szerokiego przeszukania. Trzeba ją wprowadzić przez otwór, szczelinę albo wykonany dostęp, a to oznacza, że wcześniej musimy wiedzieć, gdzie warto zajrzeć. Z mojego doświadczenia takie urządzenie jest świetne do potwierdzenia i oceny, ale nie do szybkiego przeglądu całego rumowiska. Sonda akustyczna interkomowa służy głównie do nawiązania rozmowy lub kontaktu z osobą uwięzioną, kiedy jej położenie jest już w przybliżeniu ustalone. Typowy błąd myślowy polega na tym, że wybiera się urządzenie najbardziej specjalistyczne, zamiast urządzenia najbardziej logicznego na danym etapie działań. W ratownictwie technicznym i poszukiwawczym postępuje się od ogólnego rozpoznania do precyzyjnej lokalizacji. Kamera termowizyjna daje szybki obraz sytuacji, ogranicza niepotrzebne wejścia w strefę zagrożenia i pozwala wytypować miejsca, w których potem sensownie używa się geofonu, kamery wziernikowej oraz sondy interkomowej.