Podział budynków ze względu na wysokość wprowadzony został w celu ustalenia
Podział budynków ze względu na wysokość służy przede wszystkim do ustalenia wymagań technicznych i użytkowych budynku. Chodzi o to, że inny poziom zabezpieczeń, konstrukcji i rozwiązań ewakuacyjnych jest potrzebny w budynku niskim, a zupełnie inny w wysokim albo wysokościowym. W przepisach techniczno-budowlanych spotyka się klasyfikację m.in. na budynki niskie, średniowysokie, wysokie i wysokościowe. Ta klasyfikacja wpływa potem na takie sprawy jak: klasa odporności pożarowej, warunki ewakuacji, obudowa klatek schodowych, oddymianie, wymagania dla dźwigów dla ekip ratowniczych, instalacje przeciwpożarowe czy dostęp dla jednostek ochrony przeciwpożarowej. Moim zdaniem to jest jedno z tych pojęć, które wygląda teoretycznie, ale w praktyce projektowej ma bardzo konkretne skutki. Projektant, rzeczoznawca do spraw zabezpieczeń przeciwpożarowych i strażak analizują budynek inaczej, gdy ma kilka kondygnacji, a inaczej gdy przekracza 25 m albo 55 m wysokości. Dobra praktyka branżowa polega na tym, żeby już na początku inwestycji poprawnie ustalić grupę wysokości, bo później od tego zależy masa szczegółowych wymagań technicznych i użytkowych.
W tym pytaniu łatwo pomylić skutek przepisów z ich głównym celem. Odległości od innych budynków rzeczywiście są bardzo ważnym elementem bezpieczeństwa pożarowego i urbanistyki, ale nie są zasadniczym powodem wprowadzenia podziału budynków według wysokości. Odległości wynikają raczej z przepisów o usytuowaniu obiektów, odporności ogniowej ścian zewnętrznych, obecności otworów okiennych, rodzaju przeznaczenia budynku i oddziaływania pożarowego na sąsiednią zabudowę. Sama wysokość może mieć znaczenie pośrednie, ale nie o to tu pytają. Podobnie zagrożenie pożarowe budynku nie jest określane tylko przez jego wysokość. O zagrożeniu decydują też przeznaczenie obiektu, ilość i rodzaj materiałów palnych, proces technologiczny, kategoria zagrożenia ludzi, gęstość obciążenia ogniowego czy warunki ewakuacji. Budynek niski może być bardzo niebezpieczny pożarowo, jeśli np. jest magazynem z dużą ilością materiałów palnych, a budynek wyższy może mieć dobrze zaprojektowane zabezpieczenia. Liczba osób mogących przebywać w budynku także nie wynika wprost z klasy wysokości. Ustala się ją na podstawie funkcji pomieszczeń, powierzchni, sposobu użytkowania, układu ewakuacji i przepisów dotyczących obciążenia użytkowego. Typowy błąd myślowy polega na tym, że skoro wysokość wpływa na ewakuację i działania ratownicze, to od razu uznaje się ją za miernik zagrożenia albo liczby ludzi. A przepisy techniczno-budowlane używają tego podziału szerzej: żeby dobrać wymagania techniczne i użytkowe, czyli zestaw rozwiązań konstrukcyjnych, instalacyjnych, pożarowych i eksploatacyjnych odpowiednich dla danej grupy budynku.