Podział budynku na strefy pożarowe powoduje
A. podwyższenie klasy odporności pożarowej budynku.
B. ograniczenie możliwości rozprzestrzeniania się pożaru.
C. utrudnienia w ewakuacji poszkodowanych.
D. zmniejszenie ryzyka powstania pożaru.
Pytanie z egzaminu CKE, czerwiec 2015 (arkusz Z.23-X-15.05).
Podział budynku na strefy pożarowe służy przede wszystkim temu, żeby ograniczyć możliwość rozprzestrzeniania się pożaru, dymu i wysokiej temperatury na dalsze części obiektu. W praktyce oznacza to, że pożar powstały np. w magazynie, kotłowni albo części produkcyjnej nie powinien od razu objąć klatki schodowej, biur czy sąsiedniej hali. Robi się to przez ściany i stropy oddzielenia przeciwpożarowego, drzwi o odpowiedniej klasie EI, przepusty instalacyjne z zabezpieczeniem ogniochronnym oraz odpowiednie zamknięcia otworów. W przepisach techniczno-budowlanych i dobrych praktykach projektowych strefa pożarowa jest jednym z podstawowych narzędzi biernej ochrony przeciwpożarowej. Moim zdaniem to jest bardzo ważne, bo takie rozwiązanie daje czas: ludziom na ewakuację, a straży pożarnej na skuteczniejsze działania. Podział na strefy nie gasi pożaru sam z siebie, ale spowalnia jego rozwój i ogranicza straty. Dlatego poprawna odpowiedź to ograniczenie możliwości rozprzestrzeniania się pożaru.
W tym pytaniu łatwo pomylić kilka pojęć z ochrony przeciwpożarowej budynków. Strefy pożarowe nie są tworzone po to, żeby zmniejszyć samo ryzyko powstania pożaru. Ryzyko zapłonu zależy raczej od źródeł ognia, stanu instalacji elektrycznej, technologii prowadzonego procesu, składowanych materiałów, porządku w obiekcie czy przestrzegania zasad przy pracach niebezpiecznych pożarowo. Podział na strefy działa dopiero wtedy, gdy pożar już powstanie i trzeba ograniczyć jego skutki.
Nie jest też właściwe myślenie, że strefowanie ma powodować utrudnienia w ewakuacji poszkodowanych. Dobrze zaprojektowany podział budynku powinien wręcz wspierać bezpieczne opuszczenie obiektu, bo ogranicza zadymienie i nagrzewanie sąsiednich przestrzeni. Oczywiście drzwi przeciwpożarowe, przedsionki czy zamknięcia mogą wydawać się przeszkodą, ale przy prawidłowym wykonaniu i oznakowaniu nie powinny blokować drogi ewakuacyjnej. Z mojego doświadczenia uczniowie czasem mylą barierę dla ognia z barierą dla ludzi, a to są dwie różne sprawy.
Podział na strefy pożarowe nie podwyższa także klasy odporności pożarowej całego budynku. Klasa odporności pożarowej wynika z przepisów, przeznaczenia obiektu, wysokości, kategorii zagrożenia ludzi, obciążenia ogniowego i innych parametrów. Strefowanie może wymagać zastosowania elementów o określonej odporności ogniowej, np. REI lub EI, ale nie oznacza automatycznie zmiany klasy budynku na wyższą. Sens stref pożarowych jest prosty: zatrzymać lub opóźnić przejście pożaru do kolejnych części obiektu, a przez to poprawić bezpieczeństwo ludzi i warunki działań ratowniczo-gaśniczych.
Nie jest też właściwe myślenie, że strefowanie ma powodować utrudnienia w ewakuacji poszkodowanych. Dobrze zaprojektowany podział budynku powinien wręcz wspierać bezpieczne opuszczenie obiektu, bo ogranicza zadymienie i nagrzewanie sąsiednich przestrzeni. Oczywiście drzwi przeciwpożarowe, przedsionki czy zamknięcia mogą wydawać się przeszkodą, ale przy prawidłowym wykonaniu i oznakowaniu nie powinny blokować drogi ewakuacyjnej. Z mojego doświadczenia uczniowie czasem mylą barierę dla ognia z barierą dla ludzi, a to są dwie różne sprawy.
Podział na strefy pożarowe nie podwyższa także klasy odporności pożarowej całego budynku. Klasa odporności pożarowej wynika z przepisów, przeznaczenia obiektu, wysokości, kategorii zagrożenia ludzi, obciążenia ogniowego i innych parametrów. Strefowanie może wymagać zastosowania elementów o określonej odporności ogniowej, np. REI lub EI, ale nie oznacza automatycznie zmiany klasy budynku na wyższą. Sens stref pożarowych jest prosty: zatrzymać lub opóźnić przejście pożaru do kolejnych części obiektu, a przez to poprawić bezpieczeństwo ludzi i warunki działań ratowniczo-gaśniczych.