Pomiaru temperatury metodą bezkontaktową można dokonać przy użyciu
Pirometr jest właściwym przyrządem do bezkontaktowego pomiaru temperatury, bo wykorzystuje promieniowanie podczerwone emitowane przez badany obiekt. Nie trzeba dotykać powierzchni, więc da się mierzyć elementy gorące, ruchome, trudno dostępne albo takie, których nie wolno zabrudzić czujnikiem. W praktyce pirometr spotkasz np. przy kontroli temperatury łożysk, nagrzanych rur, rozdzielnic elektrycznych, form wtryskowych, pieców, asfaltu czy elementów obracających się na linii produkcyjnej. Moim zdaniem to jeden z tych przyrządów, które wyglądają prosto, ale wymagają rozsądnego użycia. Trzeba ustawić właściwą emisyjność materiału, zachować odpowiednią odległość i pamiętać o polu pomiarowym, czyli że pirometr nie mierzy idealnego punktu, tylko pewną plamkę. Dobre praktyki branżowe mówią też o okresowej kalibracji przyrządu, najlepiej w laboratorium pracującym zgodnie z ISO/IEC 17025, oraz o porównywaniu wyników z warunkami pomiaru. Błyszczący metal może dać zaniżony albo dziwny wynik, bo odbija promieniowanie z otoczenia. Dlatego w utrzymaniu ruchu często stosuje się taśmę o znanej emisyjności albo farbę matową na powierzchni kontrolnej. Sama zasada jest jednak jasna: pomiar bezkontaktowy temperatury wykonuje się pirometrem, bo to przyrząd przeznaczony właśnie do pomiaru promieniowania cieplnego bez fizycznego styku z obiektem.
W pomiarach temperatury łatwo pomylić przyrządy, bo wiele z nich kojarzy się z ciepłem, kontrolą techniczną albo diagnostyką. Termopara rzeczywiście służy do pomiaru temperatury, ale nie jest typowym rozwiązaniem bezkontaktowym. Jej działanie opiera się na zjawisku termoelektrycznym, czyli powstaniu napięcia na złączu dwóch różnych metali. To złącze musi mieć temperaturę badanego obiektu, więc w normalnej pracy trzeba je przyłożyć, wkręcić, wsunąć do tulei pomiarowej albo umieścić w medium. Standardowo termopary opisuje np. PN-EN 60584, a w praktyce przemysłowej dobiera się je do zakresu temperatury, atmosfery pracy i czasu reakcji. Kamera wziernikowa też bywa używana w utrzymaniu ruchu, ale głównie do oglądania wnętrza maszyn, kanałów, rur czy komór spalania. Sama w sobie daje obraz optyczny, nie pomiar temperatury. Dopiero kamera termowizyjna lub specjalna sonda z czujnikiem temperatury mogłaby dostarczać danych cieplnych, ale to już inny przyrząd i inna zasada działania. Określenie detektor temperaturowy brzmi technicznie, jednak jest zbyt ogólne i zwykle odnosi się do elementu wykrywającego temperaturę, np. rezystancyjnego czujnika Pt100, termistora albo zabezpieczenia termicznego. Takie czujniki najczęściej wymagają kontaktu cieplnego z obiektem, podobnie jak opisuje to praktyka dla czujników rezystancyjnych zgodnych z IEC 60751. Typowy błąd myślowy polega na tym, że jeśli coś reaguje na temperaturę, to od razu uznaje się to za pomiar bezdotykowy. A tu kluczowe jest słowo bezkontaktową. Przyrządem zaprojektowanym do takiego pomiaru jest pirometr, bo mierzy promieniowanie podczerwone emitowane przez powierzchnię obiektu, bez przykładania sondy.