Przedstawiony element instalacji gaśniczej wykorzystuje się do gaszenia za pomocą

A. proszku.
B. gazu.
C. piany.
D. wody.
Pytanie z egzaminu CKE z 2016 roku (arkusz Z.23-X-16.04).
Na zdjęciu widać dysze wylotowe stosowane w stałych urządzeniach gaśniczych gazowych. Taki element służy do rozprowadzenia środka gaśniczego w chronionej przestrzeni, np. CO₂, gazów obojętnych typu argon/azot albo tzw. clean agents, czyli gazów czystych do serwerowni, rozdzielni elektrycznych czy archiwów. Charakterystyczna jest metalowa, zwarta konstrukcja i otwory wylotowe dobrane tak, aby gaz wypłynął z odpowiednią prędkością i równomiernie wypełnił pomieszczenie. Moim zdaniem to jest właśnie szczegół, po którym łatwo odróżnić je od zraszaczy wodnych czy armatury pianowej. W praktyce takie dysze dobiera się na podstawie obliczeń hydraulicznych instalacji, objętości pomieszczenia, rodzaju gazu i wymaganego czasu wyładowania. Dobre praktyki, zgodne m.in. z PN-EN 15004 oraz zasadami projektowania stałych urządzeń gaśniczych, wymagają też sprawdzenia szczelności pomieszczenia, prawidłowego rozmieszczenia dysz i oznakowania strefy zagrożenia. Gaz nie chłodzi tak jak woda, ale obniża stężenie tlenu albo przerywa reakcję spalania, więc świetnie nadaje się tam, gdzie zalanie wodą zrobiłoby większe szkody niż sam pożar.
Ten element nie jest typową końcówką do podawania wody, piany ani proszku, chociaż na pierwszy rzut oka może się kojarzyć po prostu z jakąś dyszą gaśniczą. W instalacjach wodnych najczęściej spotyka się tryskacze, zraszacze lub prądownice o innej budowie, często z deflektorem rozbijającym strugę wody na odpowiedni rozkład kropli. Woda wymaga zupełnie innej hydrauliki pracy, innych średnic przewodów i zwykle chodzi tu o chłodzenie oraz zwilżanie materiału palnego. Przy pianie potrzebne są elementy umożliwiające napowietrzenie roztworu środka pianotwórczego, na przykład generatory piany, wytwornice lub specjalne dysze pianowe. Sama mosiężna dysza z otworami, jak na zdjęciu, nie mówi o wytwarzaniu piany, bo nie ma tu charakterystycznego układu mieszania i zasysania powietrza. Proszek gaśniczy też podaje się przez specjalną armaturę odporną na ścieranie i zapychanie, a instalacje proszkowe mają inne wymagania eksploatacyjne. Typowy błąd polega na tym, że ktoś widzi otwory w elemencie i zakłada: skoro coś wylatuje, to pewnie woda albo proszek. W ochronie przeciwpożarowej wygląd detalu ma znaczenie, ale trzeba go łączyć z funkcją całego systemu. Tutaj chodzi o szybkie rozprowadzenie gazu gaśniczego w pomieszczeniu, zgodnie z projektem instalacji, obliczeniami przepływu i wymaganiami dla stałych urządzeń gaśniczych, np. według PN-EN 15004. Takie rozwiązania stosuje się szczególnie tam, gdzie nie wolno uszkodzić urządzeń elektrycznych, dokumentów albo elektroniki użytkową wodą czy pianą.