Przejdź do głównej treści

Kwalifikacja: BPO.04 - Zarządzanie działaniami ratowniczymi

Zawód: Technik pożarnictwa

Kategorie: Sprzęt pożarniczy i ratowniczy Taktyka i kierowanie działaniami

Ratownicy podczas pracy w koszu autodrabiny są każdorazowo wyposażeni

A. w sygnalizator bezruchu.
B. w kamerę termowizyjną.
C. w sprzęt ochrony układu oddechowego.
D. w szelki ratownicze.

Pytanie z egzaminu CKE z 2016 roku (arkusz Z.23-X-16.04).

W pracy w koszu autodrabiny podstawowym i każdorazowym zabezpieczeniem ratownika są szelki ratownicze, czyli element ochrony przed upadkiem z wysokości. Chodzi nie tylko o samą wysokość, ale też o ruch kosza, podmuchy wiatru, drgania konstrukcji, nagłe zatrzymanie drabiny albo konieczność wychylenia się przy podawaniu prądu gaśniczego czy ewakuacji osoby poszkodowanej. Szelki powinny być prawidłowo założone, dopasowane do sylwetki i wpięte do wyznaczonego punktu kotwiczenia w koszu, zgodnie z instrukcją producenta sprzętu oraz zasadami BHP przy pracy na wysokości. Moim zdaniem to jest taki element, którego nie wolno traktować jako dodatku, bo w realnej akcji właśnie drobne zaniedbania robią największy problem. Sygnalizator bezruchu, kamera termowizyjna czy aparat ochrony dróg oddechowych mogą być potrzebne zależnie od rodzaju działań, np. przy pożarze wewnętrznym albo zadymieniu, ale nie są obowiązkowym wyposażeniem każdego ratownika pracującego w koszu w każdej sytuacji. Dobra praktyka jest prosta: przed podniesieniem kosza sprawdzić założenie szelek, zapięcia, lonżę i miejsce wpięcia. Dopiero potem można bezpiecznie prowadzić działania z wysokości.
W tym pytaniu łatwo pomylić wyposażenie ogólne strażaka z wyposażeniem wymaganym konkretnie przy pracy w koszu autodrabiny. Najważniejszym zagrożeniem w tej sytuacji jest upadek z wysokości albo utrata stabilnej pozycji w koszu podczas manewrowania drabiną, pracy prądem wody, ewakuacji ludzi czy działania przy elewacji budynku. Dlatego każdorazowo wymagane są szelki ratownicze, właściwie dopasowane i wpięte do punktu kotwiczenia. To jest typowa zasada BHP przy pracy na wysokości i jednocześnie dobra praktyka eksploatacji sprzętu wysokościowego w działaniach ratowniczych. Sygnalizator bezruchu kojarzy się ze standardowym wyposażeniem strażaka w działaniach gaśniczych, szczególnie w strefie niebezpiecznej, ale nie rozwiązuje problemu zabezpieczenia przed wypadnięciem z kosza. On alarmuje, gdy ratownik przestaje się poruszać, a nie chroni przed upadkiem. Kamera termowizyjna jest bardzo przydatna, zwłaszcza przy lokalizacji źródeł ciepła, poszukiwaniu osób w zadymieniu czy sprawdzaniu przegród budowlanych, ale jest narzędziem rozpoznawczym, nie środkiem ochrony indywidualnej przed upadkiem. Sprzęt ochrony układu oddechowego także bywa konieczny, jeżeli kosz pracuje w zadymieniu, przy pożarze dachu lub przy oddziaływaniu gazów pożarowych. Jednak nie każda praca z autodrabiny odbywa się w atmosferze niezdatnej do oddychania. Typowy błąd myślowy polega na tym, że wybiera się sprzęt kojarzony z akcją pożarniczą, zamiast przeanalizować konkretne ryzyko: wysokość, ruch kosza i możliwość wypadnięcia. W praktyce najpierw zabezpiecza się ratownika przed upadkiem, a dopiero potem dobiera dodatkowy sprzęt do charakteru zdarzenia.

Wymagane logowanie

Ocenianie trudności pytań jest dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się, aby skorzystać z pełni możliwości platformy.

Twoja ocena pomoże innym uczniom w przygotowaniu do egzaminu, a Tobie pozwoli na dostęp do spersonalizowanych statystyk.

Zgłoś błąd w pytaniu

Rozwiń sekcję i zmień pole, którego dotyczy błąd. Wyślemy tylko zmienione sekcje.

Błędna kwalifikacja
Błąd w treści pytania
Błąd w treści odpowiedzi
Błąd w obrazie
Dane kontaktowe (opcjonalnie)
Podaj email, jeśli chcesz otrzymać informację o rozpatrzeniu zgłoszenia.