Rękawy ewakuacyjne przewoźne stosowane przez straż pożarną cechuje budowa
A. jednoczęściowa, wielowejściowa.
B. jednoczęściowa, jednowejściowa.
C. wieloczęściowa, jednowejściowa.
D. wieloczęściowa, wielowejściowa.
Pytanie z egzaminu CKE, czerwiec 2015 (arkusz Z.23-X-15.05).
Rękawy ewakuacyjne przewoźne używane przez straż pożarną mają budowę wieloczęściową i jednowejściową. To ważna cecha praktyczna, bo taki sprzęt musi dać się szybko przewieźć, rozłożyć na miejscu akcji i dopasować do wysokości, z której prowadzona jest ewakuacja. Wieloczęściowość oznacza, że rękaw składa się z modułów lub odcinków tworzących całość roboczą, a nie z jednego nierozbieralnego elementu. Dzięki temu łatwiej go transportować, konserwować, suszyć po użyciu oraz kontrolować stan techniczny materiału, szwów, linek i elementów mocujących. Jednowejściowość oznacza, że osoby ewakuowane wchodzą do rękawa przez jedno kontrolowane wejście, zwykle przy oknie, balkonie, podnośniku albo specjalnej konstrukcji nośnej. Moim zdaniem to rozwiązanie jest rozsądne, bo ratownik może nadzorować kolejność schodzenia, tempo wpuszczania ludzi i bezpieczeństwo osoby, która się boi albo działa w panice. W praktyce rękaw ewakuacyjny działa trochę jak pionowy kanał z materiału o odpowiedniej wytrzymałości i tarciu, który pozwala ograniczyć prędkość zsuwania się. Dobre praktyki PSP wymagają sprawdzenia stabilnego zamocowania, drożności rękawa, strefy lądowania oraz asekuracji osób ewakuowanych. Ten sprzęt należy traktować jako element ratowniczy, a nie zwykłą drogę ewakuacyjną w budynku.
W tym pytaniu łatwo pomylić rękaw ewakuacyjny przewoźny ze stałymi rozwiązaniami ewakuacyjnymi albo z jakąś rozbudowaną instalacją w obiekcie. Rękaw używany przez straż pożarną ma być sprzętem mobilnym, szybkim do przemieszczenia i możliwym do rozwinięcia w różnych warunkach akcji. Dlatego nie zakłada się budowy jednoczęściowej, bo jeden długi, nierozbieralny element byłby kłopotliwy w transporcie, trudniejszy do sprawdzenia i mniej wygodny przy eksploatacji. W praktyce sprzęt ratowniczy musi być modułowy, dający się ułożyć w pojeździe, przenieść przez ratowników i przygotować bez kombinowania na miejscu zdarzenia. Trochę jak z odcinkami węży pożarniczych, tylko oczywiście zasada działania jest inna. Błędne jest też myślenie o wielu wejściach. W rękawie przewoźnym najważniejsza jest kontrola przepływu osób. Jedno wejście pozwala ratownikowi panować nad kolejnością ewakuacji, sprawdzić czy osoba weszła prawidłowo, czy nie niesie przedmiotów utrudniających zjazd i czy niżej jest bezpiecznie. Wielowejściowość mogłaby powodować zatory, kolizje osób wewnątrz rękawa i utratę nadzoru, a przy działaniach ratowniczych takie ryzyko jest po prostu nie do przyjęcia. Typowy błąd polega na kojarzeniu słowa ewakuacja z wieloma wyjściami z budynku. W budynku faktycznie dąży się do zapewnienia odpowiedniej liczby dróg i wyjść ewakuacyjnych, ale rękaw przewoźny to konkretny sprzęt ratowniczy, a nie układ komunikacji w obiekcie. Z mojego doświadczenia, najlepiej zapamiętać: przewoźny rękaw strażacki ma być składany z części i obsługiwany przez jedno kontrolowane wejście.