Rysunek przedstawia zaporę elastyczną oraz mechanizm zjawiska

A. zasysania oleju.
B. porywania oleju.
C. przetłaczania oleju.
D. przepompowywania oleju.
Pytanie z egzaminu CKE, czerwiec 2015 (arkusz Z.23-X-15.05).
Na rysunku chodzi o zjawisko przetłaczania oleju pod zaporą elastyczną. W praktyce wygląda to tak, że zapora zatrzymuje warstwę oleju na powierzchni wody, ale przy zbyt dużej prędkości nurtu albo źle dobranym zanurzeniu fartucha powstaje różnica ciśnień. Olej, razem z cienką warstwą wody, jest wtedy wciskany pod dolną krawędź zapory i pojawia się po drugiej stronie w postaci kropli lub smug. To nie jest praca pompy, tylko efekt hydrauliczny wywołany naporem cieczy na elastyczną przeszkodę. Moim zdaniem to jedno z ważniejszych zjawisk przy akcjach ekologicznych, bo zapora sama w sobie nie gwarantuje zatrzymania rozlewu, jeśli źle ją ustawimy. Dobra praktyka mówi, żeby kontrolować prędkość przepływu, kąt ustawienia zapory do nurtu, jej zakotwienie oraz stan techniczny pływaka i fartucha. W działaniach ratownictwa chemiczno-ekologicznego stosuje się często ustawienie ukośne, kierujące zanieczyszczenie do brzegu albo do punktu zbierania, zamiast stawiać zaporę prostopadle do szybkiego nurtu. Trzeba też pamiętać o współpracy z sorbentami, skimmerami i zbiornikami na odpady. Takie podejście jest zgodne z dobrymi praktykami branżowymi i procedurami działań przy zanieczyszczeniach ropopochodnych.
W tym pytaniu łatwo pomylić kilka podobnie brzmiących określeń, bo wszystkie kojarzą się z ruchem oleju na wodzie. Zasysanie sugerowałoby działanie podciśnienia, ssawy albo urządzenia zbierającego, na przykład skimmera lub pompy ssącej. Na rysunku nie widać jednak elementu, który wytwarzałby podciśnienie. Jest zapora elastyczna, pływak, fartuch zanurzony w wodzie i krople oleju pojawiające się za przeszkodą. To wskazuje na przejście oleju pod zaporą wskutek naporu nurtu, a nie na zasysanie. Porywanie oleju też bywa spotykane w praktyce, zwłaszcza przy turbulencjach i zbyt dużej prędkości przepływu, kiedy krople są odrywane od warstwy zanieczyszczenia i unoszone dalej z wodą. Jednak przedstawiony mechanizm bardziej pasuje do przetłaczania, czyli wciskania oleju pod elastycznym fartuchem przez różnicę ciśnień i ugięcie zapory. Przepompowywanie natomiast oznaczałoby użycie pompy lub innego urządzenia mechanicznego, a tego tu po prostu nie ma. Typowy błąd myślowy polega na tym, że ktoś widzi krople za zaporą i od razu zakłada „przeniesienie” oleju przez dowolny proces. W akcjach ekologicznych warto patrzeć dokładniej: czy jest urządzenie mechaniczne, czy jest turbulencja, czy może zapora została hydraulicznie przeciążona. Z mojego doświadczenia takie rozróżnienie ma sens, bo od diagnozy zależy działanie naprawcze: zmiana kąta ustawienia zapory, zmniejszenie obciążenia, dołożenie drugiej linii zapór albo skierowanie plamy do miejsca zbierania.