Przejdź do głównej treści

Kwalifikacja: BPO.04 - Zarządzanie działaniami ratowniczymi

Zawód: Technik pożarnictwa

Kategorie: Bezpieczeństwo pożarowe obiektów

Spadek wytrzymałości na ściskanie betonu o 50÷60%, powodujący jego zniszczenie, jest obserwowany w konstrukcjach narażonych na temperaturę co najmniej

A. 300°C
B. 500°C
C. 900°C
D. 700°C

Pytanie z egzaminu CKE z 2016 roku (arkusz Z.23-X-16.04).

Temperatura około 500°C jest przyjmowana jako bardzo ważna granica dla betonu pracującego w warunkach pożaru. W tym zakresie następuje już silna degradacja struktury zaczynu cementowego, odparowanie wody związanej i wolnej, narastają mikropęknięcia oraz osłabia się przyczepność między kruszywem a zaczynem. Efekt praktyczny jest taki, że wytrzymałość betonu na ściskanie może spaść mniej więcej o 50÷60%, czyli element nośny przestaje mieć zapas bezpieczeństwa, który miał w normalnej temperaturze. Moim zdaniem to jedna z tych wartości, które warto kojarzyć odruchowo, bo na akcji pożarowej przekłada się to na ocenę ryzyka zawalenia. W projektowaniu odporności ogniowej konstrukcji korzysta się m.in. z zasad Eurokodów, zwłaszcza PN-EN 1992-1-2 dla konstrukcji betonowych w warunkach pożaru. Dobra praktyka jest taka, żeby po pożarze nie oceniać betonu tylko po wyglądzie powierzchni. Trzeba brać pod uwagę czas nagrzewania, głębokość przegrzania, odspojenia otuliny, rysy, ugięcia stropów i stan zbrojenia. Beton przy 500°C może jeszcze stać, ale jego nośność jest już mocno podejrzana, więc w działaniach ratowniczych i późniejszej ekspertyzie konstrukcyjnej traktuje się to bardzo poważnie.
W tym pytaniu łatwo pomylić temperaturę, przy której beton zaczyna tracić swoje właściwości, z temperaturą, przy której zniszczenia są już bardzo duże albo wręcz katastrofalne. Przy 300°C w betonie rzeczywiście zachodzą niekorzystne zmiany: odparowuje część wilgoci, pojawiają się naprężenia termiczne, mogą rozwijać się mikrorysy i miejscowe odspojenia. Nie jest to jednak typowa granica spadku wytrzymałości na ściskanie aż o 50÷60%. Taka wartość jest zbyt niska, jeśli mówimy o tak znacznym osłabieniu całego materiału. Z mojego doświadczenia uczniowie często wybierają 300°C, bo kojarzą, że już wtedy beton jest gorący i niebezpieczny, ale technicznie to jeszcze nie ten poziom degradacji. Z kolei 700°C i 900°C oznaczają temperatury, przy których uszkodzenia betonu są zwykle znacznie dalej posunięte. Może dochodzić do poważnego spękania, ubytku otuliny, utraty współpracy betonu ze zbrojeniem, a stal zbrojeniowa także bardzo mocno traci nośność. Wtedy nie mówimy już tylko o spadku rzędu 50÷60%, lecz często o stanie bliskim całkowitej utraty przydatności konstrukcyjnej elementu. Typowy błąd myślowy polega na szukaniu temperatury maksymalnej pożaru, zamiast temperatury progowej dla określonego spadku wytrzymałości. W praktyce ratowniczej i przy ocenie obiektów po pożarze trzeba pamiętać, że około 500°C to granica alarmowa dla betonu nośnego. Nie oznacza automatycznie zawalenia w każdej sytuacji, bo liczy się też czas oddziaływania ognia, przekrój elementu i izolacja cieplna, ale jest to poziom, przy którym konstrukcja wymaga bardzo ostrożnego traktowania oraz fachowej oceny.

Wymagane logowanie

Ocenianie trudności pytań jest dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się, aby skorzystać z pełni możliwości platformy.

Twoja ocena pomoże innym uczniom w przygotowaniu do egzaminu, a Tobie pozwoli na dostęp do spersonalizowanych statystyk.

Zgłoś błąd w pytaniu

Rozwiń sekcję i zmień pole, którego dotyczy błąd. Wyślemy tylko zmienione sekcje.

Błędna kwalifikacja
Błąd w treści pytania
Błąd w treści odpowiedzi
Błąd w obrazie
Dane kontaktowe (opcjonalnie)
Podaj email, jeśli chcesz otrzymać informację o rozpatrzeniu zgłoszenia.