Sprzęt stosowany w PSP posiada na obudowie
A. znak CE.
B. certyfikat producenta, że sprzęt zaliczył wszystkie próby.
C. oznaczenie PN.
D. świadectwo dopuszczenia do eksploatacji w PSP.
Pytanie z egzaminu CKE, czerwiec 2014 (arkusz Z.23-X-14.05).
Sprzęt używany w PSP powinien mieć świadectwo dopuszczenia do eksploatacji, czyli w praktyce potwierdzenie, że dany wyrób może być stosowany w jednostkach ochrony przeciwpożarowej. Najczęściej kojarzy się to z dopuszczeniem CNBOP-PIB i odpowiednim oznakowaniem wyrobu, np. tabliczką znamionową albo trwałym opisem na obudowie. To ważne, bo w działaniach ratowniczych sprzęt pracuje w warunkach dużo cięższych niż zwykłe użytkowanie: wysoka temperatura, woda, uderzenia, zabrudzenia, praca pod ciśnieniem, szybkie rozwijanie i zwijanie. Moim zdaniem to jedna z tych rzeczy, które wyglądają jak formalność, ale w akcji mają bardzo praktyczne znaczenie. Jeżeli prądownica, pompa, sygnalizator bezruchu czy inny element wyposażenia ma dopuszczenie, to wiadomo, że przeszedł wymagane badania, spełnia określone parametry i może być bezpiecznie wprowadzony do podziału bojowego. Dobra praktyka jest taka, żeby przy odbiorze sprzętu sprawdzać nie tylko wygląd i kompletność, ale też numer dopuszczenia, instrukcję, tabliczkę znamionową oraz zgodność typu sprzętu z dokumentacją. Sam znak na obudowie nie zastępuje oczywiście przeglądów i konserwacji, ale jest podstawą legalnego i bezpiecznego użytkowania w PSP.
W tym pytaniu łatwo pomylić kilka różnych pojęć, bo wszystkie brzmią trochę urzędowo i technicznie. Znak CE oznacza, że wyrób spełnia wymagania zasadnicze obowiązujące na rynku Unii Europejskiej, na przykład w zakresie bezpieczeństwa użytkowania, kompatybilności elektromagnetycznej albo ochrony zdrowia. To jest ważne, ale samo CE nie mówi jeszcze, że sprzęt może być używany w PSP podczas działań ratowniczo-gaśniczych. Sprzęt pożarniczy ma specjalne wymagania eksploatacyjne, bo musi działać pewnie w stresie, w dymie, przy wodzie, niskiej widoczności i często przy dużym obciążeniu mechanicznym. Oznaczenie PN też nie jest tym samym. Polska Norma może wskazywać wymagania techniczne dla wyrobu, sposób badania albo klasyfikację, ale samo powołanie się na PN nie daje automatycznie prawa do używania sprzętu w jednostkach ochrony przeciwpożarowej. Norma jest punktem odniesienia, a nie decyzją dopuszczającą wyrób do służby. Podobnie certyfikat producenta, nawet jeżeli wygląda profesjonalnie, jest głównie deklaracją lub dokumentem jakościowym wystawionym przez stronę zainteresowaną sprzedażą sprzętu. Z mojego doświadczenia wynika, że właśnie tu pojawia się typowy błąd: ktoś uznaje, że skoro producent napisał, że sprzęt przeszedł próby, to sprawa jest zamknięta. W PSP liczy się jednak formalne świadectwo dopuszczenia do eksploatacji, wydane według właściwych procedur i potwierdzające zgodność z wymaganiami dla sprzętu ratowniczego. To ono powinno być sprawdzane przy zakupie, odbiorze, ewidencji i późniejszej kontroli wyposażenia.