Przejdź do głównej treści

Kwalifikacja: BPO.04 - Zarządzanie działaniami ratowniczymi

Zawód: Technik pożarnictwa

Kategorie: Bezpieczeństwo pożarowe obiektów Taktyka i kierowanie działaniami

Stal traci swoje właściwości wytrzymałościowe w temperaturze około

A. 600°C
B. 1300°C
C. 900°C
D. 1100°C

Pytanie z egzaminu CKE, czerwiec 2015 (arkusz Z.23-X-15.08).

Temperatura około 600°C jest przyjmowana jako bardzo ważna granica praktyczna, bo stal konstrukcyjna w takim zakresie traci dużą część swojej nośności i sztywności. Nie chodzi o to, że stal się wtedy topi, bo temperatura topnienia stali jest dużo wyższa, zwykle w okolicach 1450–1530°C zależnie od składu. Problem jest inny: przy pożarze spada granica plastyczności, moduł sprężystości i zdolność elementu do przenoszenia obciążeń. Belka stalowa może więc zacząć się wyginać, słup traci stateczność, a połączenia śrubowe czy spawane dostają dodatkowe naprężenia. W praktyce budowlanej dlatego stosuje się zabezpieczenia ogniochronne: farby pęczniejące, obudowy płytowe, natryski ogniochronne albo betonowanie elementów stalowych. Normy projektowe, np. podejście z Eurokodów PN-EN 1993-1-2, uwzględniają redukcję parametrów stali wraz ze wzrostem temperatury. Moim zdaniem to jedna z tych informacji, które trzeba kojarzyć od razu podczas oceny zagrożenia pożarowego obiektu. W akcji ratowniczej widoczna stalowa konstrukcja w rozwiniętym pożarze to sygnał ostrzegawczy: nawet jeśli element wygląda jeszcze solidnie, jego wytrzymałość może być już mocno ograniczona. Dlatego nie czeka się aż stal będzie czerwona jak w kuźni, tylko analizuje czas oddziaływania ognia, obciążenie konstrukcji i możliwość utraty stateczności.
Wybór temperatur 900°C, 1100°C albo 1300°C wynika często z mylenia utraty wytrzymałości z topnieniem metalu. To dość typowy błąd, bo intuicyjnie wydaje się, że stal jest groźnie osłabiona dopiero wtedy, gdy zaczyna świecić na jasno albo prawie się topić. W rzeczywistości konstrukcja stalowa może utracić wymaganą nośność znacznie wcześniej, już w okolicach 500–600°C. Przy takich temperaturach spada granica plastyczności i sztywność materiału, więc element zaczyna pracować zupełnie inaczej niż w temperaturze normalnej. Belka może mieć większe ugięcie, słup może utracić stateczność, a cała konstrukcja może zachować się jak układ przeciążony, mimo że obciążenie użytkowe się nie zmieniło. Temperatury rzędu 900°C i wyżej są oczywiście bardzo niebezpieczne, ale traktowanie ich jako dopiero początku problemu jest za późnym rozpoznaniem zagrożenia. 1100°C i 1300°C to wartości bardziej kojarzące się z bardzo rozwiniętym pożarem, piecami przemysłowymi albo stanem bliskim temperaturze topnienia niektórych stopów, a nie z granicą utraty właściwości użytkowych stali konstrukcyjnej. W ochronie przeciwpożarowej liczy się odporność ogniowa elementów, czas nagrzewania i krytyczna temperatura stali, a nie tylko to, czy metal się stopił. Z mojego doświadczenia najbezpieczniej zapamiętać prostą zasadę: stal nie musi się stopić, żeby konstrukcja przestała być bezpieczna. Dlatego w projektowaniu i działaniach ratowniczych tak duże znaczenie mają zabezpieczenia ogniochronne, klasy odporności ogniowej oraz ostrożna ocena ryzyka zawalenia.

Wymagane logowanie

Ocenianie trudności pytań jest dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się, aby skorzystać z pełni możliwości platformy.

Twoja ocena pomoże innym uczniom w przygotowaniu do egzaminu, a Tobie pozwoli na dostęp do spersonalizowanych statystyk.

Zgłoś błąd w pytaniu

Rozwiń sekcję i zmień pole, którego dotyczy błąd. Wyślemy tylko zmienione sekcje.

Błędna kwalifikacja
Błąd w treści pytania
Błąd w treści odpowiedzi
Błąd w obrazie
Dane kontaktowe (opcjonalnie)
Podaj email, jeśli chcesz otrzymać informację o rozpatrzeniu zgłoszenia.