Urządzenie przedstawione na fotografii jest stosowane na drodze ewakuacyjnej, jeśli w pomieszczeniu może przebywać co najmniej

A. 100 osób.
B. 300 osób.
C. 50 osób.
D. 200 osób.
Pytanie z egzaminu CKE z 2016 roku (arkusz Z.23-X-16.04).
Na fotografii widać urządzenie przeciwpaniczne, potocznie nazywane belką antypaniczną. Stosuje się je na drzwiach ewakuacyjnych wtedy, gdy z pomieszczenia może korzystać bardzo duża liczba ludzi, w tym przypadku granicą przyjętą w pytaniu jest 300 osób. Sens tego wymagania jest prosty: przy dużym zagęszczeniu ludzi, stresie, zadymieniu albo zaniku oświetlenia nikt nie powinien szukać klamki, przekręcać gałki czy zastanawiać się, jak otworzyć drzwi. Wystarczy napór ciała na poziomą belkę i skrzydło się otwiera w kierunku ewakuacji. Moim zdaniem to jedno z tych rozwiązań, które wygląda banalnie, ale w realnej ewakuacji robi ogromną różnicę. Wymaganie wynika z zasad warunków ewakuacji określanych w przepisach techniczno-budowlanych i jest zgodne z dobrą praktyką projektowania dróg ewakuacyjnych. Takie urządzenia spotkasz np. w salach widowiskowych, dużych aulach, halach sportowych, kinach, marketach albo obiektach targowych. Ważne jest też, żeby drzwi z belką nie były blokowane, miały właściwy kierunek otwierania i były okresowo sprawdzane, bo samo zamontowanie sprzętu nie załatwia sprawy bezpieczeństwa.
Wybór wartości 50, 100 albo 200 osób zwykle wynika z pomieszania kilku różnych wymagań ewakuacyjnych. W przepisach przeciwpożarowych i techniczno-budowlanych występują różne progi liczbowe, np. dotyczące liczby wyjść ewakuacyjnych, szerokości drzwi, długości dojść czy kierunku otwierania skrzydeł. Łatwo więc odruchowo założyć, że każde urządzenie na drodze ewakuacyjnej musi pojawić się już przy mniejszej liczbie użytkowników. Tu jednak chodzi konkretnie o urządzenie przeciwpaniczne, czyli belkę montowaną na drzwiach, która pozwala otworzyć je przez nacisk ciała, bez świadomego operowania klamką lub zamkiem. Dla takiego rozwiązania przyjmuje się próg 300 osób w pomieszczeniu, bo dopiero przy tak dużym skupisku ludzi ryzyko naporu tłumu i paniki staje się szczególnie istotne. Niższe liczby nie są bez znaczenia dla bezpieczeństwa, ale odnoszą się raczej do innych elementów organizacji ewakuacji. Typowy błąd myślowy polega na traktowaniu wszystkich wymagań ewakuacyjnych jako jednego wspólnego limitu. A w praktyce projektowej każdy element ma swoje zadanie: szerokość wyjścia ma zapewnić przepustowość, oznakowanie ma prowadzić ludzi do wyjścia, oświetlenie awaryjne ma pomóc przy zaniku zasilania, a belka antypaniczna ma umożliwić natychmiastowe otwarcie drzwi pod naporem. Z mojego doświadczenia warto zapamiętać to obrazowo: im większy tłum, tym mniej można liczyć na spokojne i dokładne używanie zwykłej klamki. Dlatego próg 300 osób jest tutaj kluczowy.