Przejdź do głównej treści

Kwalifikacja: BPO.04 - Zarządzanie działaniami ratowniczymi

Zawód: Technik pożarnictwa

Kategorie: Zaopatrzenie wodne i środki gaśnicze Taktyka i kierowanie działaniami Ratownictwo chemiczne i ekologiczne

W jaki sposób należy ograniczyć przemieszczanie się chmury amoniaku podczas emisji z uszkodzonego zbiornika?

A. Stawiać zapory z kurtyn wodnych.
B. Manewrować zwartymi prądami wody.
C. Zastosować wentylatory osiowe.
D. Schładzać gaśnicami śniegowymi.

Pytanie z egzaminu CKE, czerwiec 2015 (arkusz Z.23-X-15.08).

Chmurę amoniaku z uszkodzonego zbiornika najrozsądniej ogranicza się przez stawianie zapór z kurtyn wodnych, czyli najczęściej prądów rozproszonych tworzących wodną zasłonę. Amoniak NH₃ bardzo dobrze rozpuszcza się w wodzie, więc taka kurtyna nie tylko mechanicznie ogranicza przemieszczanie się obłoku, ale też częściowo pochłania gaz i obniża jego stężenie w powietrzu. W praktyce ustawia się ją zwykle prostopadle do kierunku wiatru albo tak, żeby osłonić ludzi, budynki, ciągi komunikacyjne czy ratowników pracujących w strefie działań. Moim zdaniem to jedna z tych metod, które wyglądają prosto, ale wymagają dobrego rozpoznania: kierunek wiatru, ukształtowanie terenu, stężenia mierzone detektorami, możliwość skażenia wód popożarowych. Dobra praktyka ratownictwa chemicznego mówi, żeby działać z wiatrem w plecy lub z boku, wyznaczyć strefę zagrożenia, używać ochrony dróg oddechowych i odzieży chemicznej, a wodę podawać jako mgłę lub kurtynę, nie jako twardy strumień w miejsce wycieku. Trzeba też pamiętać, że powstały roztwór amoniaku w wodzie jest ściekiem niebezpiecznym i powinien być ujęty, a nie puszczony byle gdzie do kanalizacji.
Przy emisji amoniaku łatwo wpaść w myślenie, że wystarczy jakoś rozproszyć albo schłodzić chmurę i problem się zmniejszy. W ratownictwie chemicznym to jednak bywa bardzo zdradliwe. Wentylatory osiowe mogą przemieścić obłok w niekontrolowanym kierunku, a nie faktycznie go unieszkodliwić. Jeśli wiatr sztucznie skieruje NH₃ w stronę ludzi, wejść do budynków albo zagłębień terenu, sytuacja robi się gorsza, nie lepsza. Wentylacja ma sens głównie w warunkach kontrolowanych, po rozpoznaniu i przy pewności, gdzie gaz zostanie odprowadzony. Na otwartej przestrzeni przy uszkodzonym zbiorniku zwykle nie jest to podstawowy sposób ograniczania chmury. Gaśnice śniegowe też nie rozwiązują problemu. CO₂ z gaśnicy działa miejscowo, ma małą wydajność w stosunku do skali emisji ze zbiornika i nie tworzy skutecznej bariery dla przemieszczającego się obłoku. Samo chłodzenie może dać złudne poczucie kontroli, ale nie zapewnia pochłaniania amoniaku na taką skalę, jak dobrze ustawiona kurtyna wodna. Zwarte prądy wody są równie kłopotliwe. Silny strumień może powodować turbulencje, rozbijać chmurę w sposób nieprzewidywalny, a przy trafieniu w uszkodzoną armaturę nawet pogorszyć stan instalacji. Do takich działań stosuje się raczej prądy rozproszone, mgłowe, kurtyny wodne, bo one dają dużą powierzchnię kontaktu wody z gazem. Typowy błąd polega na traktowaniu amoniaku jak zwykłego dymu albo pożaru, gdzie liczy się mocny podmuch czy mocny prąd wody. Tutaj chodzi o kontrolę strefy skażenia, absorpcję NH₃ w H₂O, zabezpieczenie ratowników i ograniczenie migracji obłoku zgodnie z kierunkiem wiatru oraz wynikami pomiarów.

Wymagane logowanie

Ocenianie trudności pytań jest dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się, aby skorzystać z pełni możliwości platformy.

Twoja ocena pomoże innym uczniom w przygotowaniu do egzaminu, a Tobie pozwoli na dostęp do spersonalizowanych statystyk.

Zgłoś błąd w pytaniu

Rozwiń sekcję i zmień pole, którego dotyczy błąd. Wyślemy tylko zmienione sekcje.

Błędna kwalifikacja
Błąd w treści pytania
Błąd w treści odpowiedzi
Błąd w obrazie
Dane kontaktowe (opcjonalnie)
Podaj email, jeśli chcesz otrzymać informację o rozpatrzeniu zgłoszenia.