Poprawnie – w przypadku logo z przezroczystym tłem na stronach WWW standardem jest format PNG. Ten format obsługuje tzw. kanał alfa, czyli dodatkową informację o przezroczystości każdego piksela. Dzięki temu możesz mieć np. białe logo, które „leży” na kolorowym lub zdjęciowym tle strony i nie ma wokół niego brzydkiego kwadratowego prostokąta. W praktyce wygląda to tak: projektant zapisuje logo z wyciętym tłem (bez tła lub z częściową przezroczystością), eksportuje je do PNG i potem w HTML wstawiasz `<img src="logo.png" alt="Logo">`. Przeglądarka sama poprawnie wyrenderuje przezroczystość. Moim zdaniem PNG to taki złoty środek dla elementów interfejsu: logo, ikony, przyciski. Format ten stosuje bezstratną kompresję, więc ostre krawędzie, tekst i cienkie linie wyglądają dużo lepiej niż w JPG. Przy logo ma to ogromne znaczenie, bo rozmazane logo firmy wygląda po prostu nieprofesjonalnie. Dodatkowo PNG jest wspierany przez wszystkie współczesne przeglądarki i systemy, więc nie trzeba kombinować z żadnymi dodatkowymi wtyczkami. W odróżnieniu od JPG, PNG nie generuje artefaktów kompresji wokół krawędzi, co jest kluczowe przy płaskiej grafice, typografii i ikonografii. Z mojego doświadczenia w projektach webowych przyjmuje się prostą zasadę: zdjęcia – JPG (lub nowoczesne formaty typu WebP/AVIF), grafika z przezroczystością i ostre elementy UI – PNG lub SVG. Dla logo rastrowego PNG z przezroczystym tłem to po prostu dobra praktyka branżowa i bezpieczny wybór, jeśli nie korzystasz z wektorowego SVG.
W tym zadaniu kluczowe jest zrozumienie, jakie właściwości mają różne formaty graficzne i do czego są projektowane. Wiele osób automatycznie wybiera JPG, bo „to przecież najpopularniejszy format obrazków w internecie”. I faktycznie, JPEG jest świetny do zdjęć, gdzie liczy się mocna kompresja i akceptowalna utrata jakości. Natomiast JPG nie obsługuje przezroczystości z prawdziwego zdarzenia – nie ma kanału alfa. Można co najwyżej kombinować z kolorem maskującym, ale w praktyce na stronach WWW kończy się to brzydkimi obwódkami i artefaktami na krawędziach logo. Dlatego stosowanie JPG do logo z przezroczystym tłem jest po prostu sprzeczne z dobrymi praktykami front-endu. Inny typowy trop to wybór formatu CDR, bo kojarzy się on z logotypami, poligrafią i projektowaniem. CDR to jednak natywny, wektorowy format programu CorelDRAW, przeznaczony do edycji, a nie do bezpośredniego wyświetlania w przeglądarce. Żadna standardowa przeglądarka nie wczyta pliku CDR jako obrazka w `<img>`. Pliki tego typu trzeba najpierw wyeksportować do formatu webowego, np. PNG, JPG albo SVG. Myślenie w stylu „logo jest z Corela, to dam CDR na stronę” wynika raczej z pomieszania formatu roboczego z formatem docelowym. Z kolei BMP to bardzo prosty, stary format map bitowych, który w praktyce w ogóle nie jest używany w profesjonalnym webdesignie. Co prawda można w nim zapisać informację o kolorach, ale nie oferuje on efektywnej kompresji, więc pliki są ogromne, a obsługa przezroczystości jest w praktyce problematyczna i nieprzystosowana do nowoczesnych wymagań stron WWW. Ładowanie ciężkiego BMP z logo na stronę tylko spowolni serwis i będzie sprzeczne z zasadami optymalizacji wydajności (performance, Core Web Vitals itd.). Dobra praktyka jest taka: dla logo z przezroczystym tłem wybieramy format, który zapewnia kanał alfa, bezstratną jakość i powszechną obsługę przez przeglądarki. W tym zestawie odpowiedzi spełnia to tylko PNG. Błędne odpowiedzi wynikają najczęściej z kierowania się popularnością formatu (JPG), skojarzeniem z narzędziem graficznym (CDR) albo z ignorowania wagi plików i standardów webowych (BMP). W projektowaniu stron warto zawsze myśleć o tym, jak przeglądarka faktycznie zinterpretuje dany format i czy spełni on wymagania: jakość, przezroczystość, rozmiar i kompatybilność.