Poprawna jest odpowiedź „warunek2”, bo właśnie ten blok warunkowy jako pierwszy spełnia się dla zadanych wartości zmiennych. Rozbijmy to spokojnie na czynniki pierwsze. Na początku mamy przypisania: `$a = $c = true;` oraz `$b = $d = false;`. To oznacza, że `$a` i `$c` są logicznie prawdziwe, a `$b` i `$d` logicznie fałszywe. Pierwszy `if` sprawdza: `($a && $b) || ($c && $d)`. Część `$a && $b` to `true && false`, więc daje `false`. Druga część `$c && $d` to `true && false`, też `false`. Cały warunek to więc `false || false`, czyli `false`. Ten blok się nie wykona. Następnie interpreter PHP przechodzi do `elseif`: `($a && $b) || ($c || $d)`. Znowu `$a && $b` to `false`, ale teraz mamy drugą część: `$c || $d` to `true || false`, czyli `true`. Czyli cały warunek to `false || true`, czyli `true`. W tym momencie PHP wykonuje `echo 'warunek2';` i kończy sprawdzanie dalszych `elseif`/`else` – to jest bardzo ważna cecha konstrukcji `if/elseif/else`: po pierwszym spełnionym warunku reszta jest ignorowana. Praktycznie w PHP (i w innych językach C‑podobnych) takie logiczne łączenie warunków przydaje się np. przy sprawdzaniu uprawnień użytkownika: `if(($isAdmin && $isActive) || $isSuperAdmin)`. Warto pamiętać o priorytetach operatorów `&&` i `||` oraz zawsze dodawać nawiasy, kiedy chcemy jasno zaznaczyć kolejność. Z mojego doświadczenia wynika, że jawne nawiasowanie, nawet tam gdzie nie jest konieczne, zmniejsza liczbę bugów i ułatwia czytanie kodu zespołowi. Dobrą praktyką jest też upraszczanie złożonych warunków, np. przez wyciąganie fragmentów do osobnych, dobrze nazwanych zmiennych: `$hasBasicAccess = $a && $b; $hasExtendedAccess = $c || $d; if($hasBasicAccess || $hasExtendedAccess) ...`. Kod jest wtedy bardziej samodokumentujący i łatwiejszy w utrzymaniu.
W tym zadaniu kluczowe jest zrozumienie, jak PHP ocenia wyrażenia logiczne z użyciem operatorów `&&` i `||` oraz jak działa sekwencja `if / elseif / else`. Sporo osób gubi się tutaj przez pobieżne liczenie w głowie albo przez mylenie operatora AND z OR, albo przez nieuwzględnianie tego, że kolejne gałęzie `elseif` są sprawdzane dopiero wtedy, gdy poprzednie warunki były fałszywe. Najpierw warto zauważyć wartości zmiennych: `$a = $c = true;` oraz `$b = $d = false;`. To oznacza po prostu: `a = true`, `c = true`, `b = false`, `d = false`. W pierwszym warunku mamy `($a && $b) || ($c && $d)`. Zarówno `true && false`, jak i `true && false` dają `false`, więc całość to `false || false`, czyli `false`. Dlatego komunikat „warunek1” nie ma prawa się pojawić – ten blok w ogóle nie jest wykonywany. Częsty błąd polega na tym, że ktoś widzi dwa `true` w warunku i z automatu zakłada, że „coś tam pewnie wyjdzie na true”. Niestety tak to nie działa – przy operatorze `&&` wystarczy jeden `false`, żeby całe wyrażenie było fałszywe. Z kolei przy `||` wystarczy jedno `true`, by wynik był prawdziwy. I to dokładnie widać w drugim warunku: `($a && $b) || ($c || $d)`. Tu pierwsza część znów jest fałszywa, ale druga to `true || false`, więc daje `true`. Cały warunek jest więc prawdziwy i dlatego wykonuje się tylko ten blok – „warunek2”. Jeżeli ktoś zaznaczył „warunek3” lub „warunek4”, to zazwyczaj wynika to z niezrozumienia, że po pierwszym spełnionym `if`/`elseif` dalsze nie są już w ogóle analizowane. Trzeci warunek logicznie też warto policzyć: `($c && $d) || (!$a)` to `false || false`, bo `$c && $d` to `true && false = false`, a `!$a` to `!true = false`. On byłby fałszywy nawet gdyby do niego dotrzeć, więc „warunek3” i tak by się nie wydrukował. „warunek4” z kolei to blok domyślny, wykonywany tylko wtedy, gdy wszystkie wcześniejsze warunki są fałszywe – tutaj tak nie jest, bo drugi warunek jest prawdziwy. Z mojego doświadczenia dobrym nawykiem jest zawsze rozpisywanie takich wyrażeń krok po kroku, szczególnie na początku nauki: najpierw obliczyć `&&` wewnątrz nawiasów, potem `||`, i dopiero wtedy patrzeć, która gałąź `if/elseif/else` zostanie wykonana. W realnym kodzie przy skomplikowanych warunkach lepiej je upraszczać albo rozbijać na kilka czytelnych zmiennych pomocniczych, zamiast liczyć wszystko „w głowie”, bo to prosta droga do subtelnych błędów logicznych.