Prawidłowo – rozdzielczość 1280x720 to standard HD Ready, czyli tzw. 720p. W praktyce oznacza to obraz o proporcjach 16:9 i wysokości 720 linii, co jest przyjętym minimum dla materiału w jakości HD w wielu systemach publikacji wideo. W ustawieniach kodera (np. Adobe Media Encoder, HandBrake, FFmpeg, czy w panelach kodowania na platformach VOD) wybór 1280x720 zapewnia zgodność z typowymi profilami „HD Ready” albo po prostu „720p”. To jest ważne, bo wiele serwisów, od playerów osadzanych na stronach WWW, po YouTube czy Vimeo, rozpoznaje takie predefiniowane rozdzielczości i ustawia je jako osobne profile jakości. 1280x720 daje rozsądny kompromis między jakością a wagą pliku. Przy poprawnym bitrate (np. 3–5 Mbps dla H.264 przy typowym materiale) uzyskuje się obraz wystarczająco ostry do oglądania na monitorach, laptopach i telewizorach HD Ready, a jednocześnie nie „zabija” łącza przy streamingu. Z mojego doświadczenia, przy przygotowaniu wideo do osadzenia na stronach WWW, 720p jest bardzo bezpiecznym wyborem, szczególnie jeśli użytkownicy korzystają ze słabszego internetu lub urządzeń mobilnych. Warto też pamiętać, że HD Ready (1280x720) to inny standard niż Full HD (1920x1080). Częsty błąd to wrzucanie wszystkiego w jedno „HD”, ale w praktyce ma to znaczenie dla obciążenia serwera, zużycia transferu i wygody użytkownika. Dlatego jeśli w wymaganiach projektu albo klient mówi konkretnie o HD Ready, w opcjach kodera ustawiamy dokładnie 1280x720, pilnujemy proporcji 16:9 i dobieramy sensowny bitrate oraz kodek (obecnie najczęściej H.264 lub H.265 w kontenerze MP4).
W tym pytaniu pułapka polega na tym, że wszystkie podane rozdzielczości są w jakiś sposób „znane”, ale tylko jedna odpowiada standardowi HD Ready. Bardzo często myli się ogólne pojęcie „HD” z konkretnymi rozdzielczościami, a jeszcze częściej patrzy się tylko na to, która liczba jest większa, zamiast na obowiązujące standardy branżowe. Rozdzielczość 480x360 to typowa niska rozdzielczość kojarzona raczej ze starym streamingiem internetowym, materiałami SD do podglądu lub bardzo lekkimi plikami do słabego łącza. Ma inne proporcje niż klasyczne 16:9 i nie spełnia żadnego współczesnego standardu HD. Obraz w takiej rozdzielczości będzie wyraźnie mniej ostry, szczególnie na większych ekranach – to raczej jakość zbliżona do starego YouTube sprzed wielu lat. 720x480 z kolei bywa mylone z HD, bo liczba „720” sugeruje HD, ale tu akurat chodzi o coś zupełnie innego. 720x480 to typowa rozdzielczość SD z systemu NTSC (DVD-Video, stare kamery cyfrowe), często w proporcjach 4:3 lub 16:9 osiąganych dopiero przez tzw. piksele nieskwadratowe (aspect ratio pikseli). Jest to nadal standard definition, nie high definition. To klasyczny przykład błędu: ktoś kojarzy 720p, widzi 720 w liczbie, i automatycznie uznaje, że to HD. Niestety tak to nie działa. Z kolei 1920x1080 to już Full HD, czyli 1080p lub 1080i, zależnie od sposobu skanowania. Technicznie jest to jak najbardziej HD, ale inny poziom – wyższy niż HD Ready. Jeśli w zadaniu albo w dokumentacji projektu jest wyraźnie napisane „HD Ready”, to ustawienie Full HD jest po prostu inne niż wymagane. Plik będzie cięższy, będzie wymagał wyższego bitrate’u, a w wielu zastosowaniach webowych będzie to niepotrzebne obciążenie serwera i łącza użytkownika. Typowym błędem jest myślenie: „im większa rozdzielczość, tym lepiej”, bez zastanowienia się nad wymaganiami, możliwościami odtwarzania i standardami sprzętu (telewizory HD Ready natywnie mają matryce 1366x768, więc 1280x720 jest dla nich naturalnym formatem). Dlatego w kontekście przygotowania materiału do publikacji, szczególnie na strony WWW i do prostego streamingu, warto kojarzyć trzy podstawowe poziomy: SD (np. 720x480), HD Ready (1280x720) i Full HD (1920x1080). Wtedy łatwiej uniknąć pomyłek i dobrać taką rozdzielczość, która jest zgodna z założeniami projektu i możliwościami odbiorców, zamiast kierować się tylko intuicją albo większą liczbą pikseli.