Poprawna odpowiedź to *.avi, ponieważ jest to klasyczne rozszerzenie pliku wideo opartego na formacie AVI (Audio Video Interleave), opracowanym przez firmę Microsoft. Ten format pozwala na przechowywanie zarówno strumienia obrazu, jak i dźwięku w jednym kontenerze, co jest typowe dla plików wideo. W praktyce oznacza to, że plik .avi może zawierać w sobie różne kodeki wideo (np. DivX, Xvid) i różne kodeki audio. Z punktu widzenia użytkownika – klikasz plik .avi i od razu odtwarzacz multimedialny uruchamia film, a nie pojedynczy obrazek. W branży multimedialnej przyjęło się, że rozszerzenie musi jasno sugerować typ zawartości. Dobre praktyki mówią, żeby nie mieszać formatów graficznych z wideo, bo potem powstaje chaos w projektach, katalogach i na serwerach. Jeżeli tworzysz stronę WWW i chcesz osadzić film, stosujesz formaty wideo, np. .mp4, .webm, .avi (choć dzisiaj na web .avi raczej się nie używa, ale nadal możesz się z nim spotkać w starszych materiałach). Natomiast .jpg, .png, .bmp to formaty grafiki statycznej. One nie mają strumienia czasu, klatek na sekundę, ścieżki audio itd. Moim zdaniem warto też pamiętać, że AVI jest formatem kontenerowym, a nie samym kodekiem. To znaczy, że jakość, rozmiar i kompatybilność pliku zależą nie tylko od .avi jako rozszerzenia, ale głównie od tego, jakim kodekiem zakodowano obraz i dźwięk. W praktyce, przy pracy z multimediami, zawsze zwraca się uwagę na trzy rzeczy: rozszerzenie (typ kontenera), kodek (np. H.264, MPEG-4) oraz docelową platformę (przeglądarka, odtwarzacz, telewizor Smart TV). W projektach webowych i e-learningowych standardem jest raczej .mp4 (H.264/AAC), ale znajomość .avi nadal jest potrzebna, choćby po to, żeby wiedzieć, jak konwertować stare materiały wideo do nowszych, bardziej wydajnych formatów.
W tym pytaniu łatwo się pomylić, bo wszystkie podane rozszerzenia wyglądają na „multimedialne”, ale tylko jedno z nich jest faktycznie związane z formatem wideo. Trzy pozostałe dotyczą grafiki rastrowej, czyli pojedynczych obrazów, a nie ruchomego obrazu z dźwiękiem. To jest taki typowy błąd: ktoś kojarzy pliki multimedialne ogólnie i wrzuca do jednego worka zdjęcia, grafiki, filmy, a nawet animacje. Rozszerzenia .jpg, .png i .bmp opisują formaty obrazów statycznych. Plik .jpg (JPEG) jest formatem skompresowanej grafiki rastrowej, bardzo popularnym w fotografii cyfrowej i na stronach WWW. Jest zoptymalizowany pod zdjęcia, ma kompresję stratną, ale nie obsługuje ani wideo, ani dźwięku. Nawet jeśli ktoś widzi coś „ruchomego” w przeglądarce, to zwykle jest to sekwencja obrazów lub animacja zrobiona w inny sposób, a sam .jpg to zawsze pojedyncza klatka. Format .png służy do zapisu grafiki z kompresją bezstratną, z obsługą przezroczystości (kanał alfa). Idealny do ikon, logotypów, elementów interfejsu czy grafiki na strony WWW. Jednak dalej to tylko pojedynczy obraz, bez osi czasu, bez strumienia audio. Częsty błąd myślowy polega na tym, że skoro PNG jest „nowocześniejszy” od JPG, to ktoś może założyć, że może też obsługiwać wideo. Nie, PNG to dalej typowy format bitmapy. Z kolei .bmp (Bitmap) to bardzo prosty, stary format graficzny Windows, zapisujący obraz bez kompresji lub z minimalną kompresją. Pliki BMP są zwykle duże i kompletnie nie nadają się do wideo. Ten format nie ma mechanizmu przechowywania kolejnych klatek w czasie, nie obsługuje kodeków ani strumieniowania, to po prostu surowa bitmapa. Podstawowa różnica techniczna jest taka, że format wideo wymaga kontenera, który przechowuje sekwencję klatek (obrazu) wraz z informacją o czasie oraz opcjonalnie ścieżkę audio. Format graficzny, jak JPG, PNG czy BMP, przechowuje tylko jeden obraz. Dlatego takie rozszerzenia nie mogą być poprawną odpowiedzią w pytaniu o format wideo, nawet jeśli wizualnie pracujemy na nich w tym samym projekcie multimedialnym.