Poprawna odpowiedź to WLAN, czyli Wireless Local Area Network. Skrót ten dosłownie oznacza bezprzewodową sieć lokalną. W praktyce chodzi o to, co większość osób nazywa po prostu „Wi‑Fi” w domu, w szkole czy w firmie. Różnica jest taka, że Wi‑Fi to nazwa standardu/technologii (opartej o IEEE 802.11), a WLAN to ogólne określenie całej sieci lokalnej realizowanej bez kabli. W typowej infrastrukturze IT masz często klasyczny LAN oparty na skrętce (Ethernet) oraz równolegle WLAN realizowany przez punkty dostępowe (access pointy), które rozgłaszają sieci o nazwach SSID. Użytkownik loguje się do WLAN przy pomocy hasła lub uwierzytelniania 802.1X, a dalej korzysta z tych samych zasobów co w sieci przewodowej: serwera WWW, panelu CMS, bazy danych czy panelu administracyjnego routera. Z mojego doświadczenia w małych firmach sensownie jest traktować WLAN jako przedłużenie LAN, ale dobrze odseparowane VLAN‑ami, z osobną siecią dla gości, z włączonym szyfrowaniem WPA2 lub WPA3 i wyłączonym otwartym dostępem. W dokumentacji technicznej, konfiguracji routerów czy punktów dostępowych producenci wprost używają pojęcia WLAN na określenie sekcji, w której konfiguruje się SSID, kanały radiowe, moc nadawania oraz zabezpieczenia. Moim zdaniem warto przyzwyczaić się do tego skrótu, bo pojawia się w materiałach egzaminacyjnych, w logach systemowych, a także w interfejsach zarządzania bardziej zaawansowanym sprzętem sieciowym. W skrócie: jeśli widzisz „W” przed LAN, to masz do czynienia z siecią lokalną realizowaną drogą radiową, a nie po kablu, i to jest właśnie poprawne skojarzenie.
Wiele osób myli podstawowe skróty sieciowe, bo na pierwszy rzut oka wszystkie wyglądają podobnie: LAN, MAN, WAN, WLAN – same trzy‑ lub czteroliterowe skróty, każdy coś z „network”. Warto to sobie uporządkować, bo w administracji systemami, serwerami czy usługami webowymi precyzyjne nazewnictwo naprawdę ułatwia życie. LAN to Local Area Network, czyli sieć lokalna, zwykle ograniczona do jednego budynku, biura, szkoły czy mieszkania. Typowy LAN w firmie to przełączniki, okablowanie strukturalne, gniazda RJ‑45 w ścianach i komputery podłączone przewodowo. Sama nazwa LAN nie mówi nic o tym, czy sieć jest przewodowa czy bezprzewodowa – historycznie kojarzy się głównie z Ethernetem po kablu, ale LAN może też mieć segmenty bezprzewodowe. MAN, czyli Metropolitan Area Network, to sieć na skalę miasta lub większego kampusu. Używa się jej np. do połączenia kilku oddziałów urzędu, kilku budynków uczelni, czasem różnych lokalizacji jednej firmy. To nadal nie jest Internet, ale już nie jest to typowa mała sieć lokalna. WAN – Wide Area Network – obejmuje bardzo duże obszary geograficzne, regiony, kraje, a nawet cały świat. Klasycznym przykładem jest po prostu Internet, ale też prywatne sieci korporacyjne łączące oddziały firmy za pomocą łączy operatorów. Typowym błędem jest myślenie, że skoro korzystasz z Wi‑Fi w domu podłączonym do Internetu, to jest to od razu WAN – w rzeczywistości Twój komputer łączy się z lokalną siecią (LAN lub WLAN), a dopiero router przekazuje ruch dalej do sieci WAN operatora. Pojęcie, którego szukamy przy pytaniu o „sieć bezprzewodową”, to WLAN – Wireless Local Area Network. Ten skrót wyraźnie wskazuje na warstwę fizyczną/medium transmisyjne: zamiast kabli mamy fale radiowe i standardy z rodziny IEEE 802.11. To właśnie w konfiguracji routerów domowych czy punktów dostępowych widzisz sekcję „WLAN” z ustawieniami SSID, hasła Wi‑Fi, kanału, szerokości pasma. Jeśli więc wybierasz LAN, MAN albo WAN jako odpowiedź na pytanie o sieć bezprzewodową, to mieszasz zakres zasięgu sieci z technologią transmisji. LAN, MAN i WAN mówią „jak duży” jest obszar sieci, natomiast WLAN precyzuje dodatkowo, że jest to sieć lokalna realizowana bez kabli, z użyciem medium radiowego.