PPI (Pixels Per Inch) dosłownie oznacza „piksele na cal” i jest standardową jednostką opisującą gęstość pikseli w obrazie rastrowym. Czyli obraz o rozdzielczości 72 PPI ma 72 piksele ułożone w jednym calu długości, zarówno w pionie, jak i w poziomie. Cal to jednostka długości używana głównie w krajach anglosaskich i właśnie ona jest przyjętym standardem w grafice komputerowej, drukarkach, monitorach i specyfikacjach urządzeń. W praktyce, gdy projektujesz grafikę do internetu, bardzo często widzi się właśnie wartość 72 lub 96 PPI, ale trzeba mieć świadomość, że dla wyświetlania na ekranie ważniejsza jest liczba pikseli (np. 1920×1080), a nie sama liczba PPI. PPI ma większe znaczenie, gdy przygotowujesz projekt do druku. Typowa dobra praktyka poligraficzna to 300 PPI dla druku wysokiej jakości (np. ulotki, plakaty, katalogi). Wtedy oznacza to 300 pikseli na jeden cal, czyli znacznie większą szczegółowość niż przy 72 PPI. Moim zdaniem warto od razu kojarzyć: PPI = piksele na cal (ekran, grafika rastrowa), a DPI (dots per inch) = kropki na cal (drukarka, fizyczne krople tuszu lub punkty tonera). W codziennej pracy te pojęcia są często mylone, ale w profesjonalnym środowisku graficznym dobrze jest je rozróżniać. Podsumowując: poprawna odpowiedź „cal” wynika z samej definicji skrótu PPI i z przyjętych w branży standardów opisu rozdzielczości obrazu.
Rozbieżność w tym pytaniu wynika głównie z nieporozumień związanych z jednostkami miary i z tym, jak opisujemy rozdzielczość w grafice komputerowej. Skrót PPI oznacza „pixels per inch”, czyli dosłownie „piksele na cal”. Kluczowy jest tutaj właśnie cal, a nie milimetr, centymetr czy – tym bardziej – megabajt. W grafice i przy specyfikacjach monitorów, tabletów graficznych czy ekranów smartfonów od lat stosuje się jednostki anglosaskie, więc standardem stał się cal. Dlatego rozdzielczość 72 PPI oznacza 72 piksele upakowane w jednym calu długości. Częsty błąd polega na próbie „uładnienia” tego do systemu metrycznego i intuicyjnym założeniu, że skoro w Polsce używamy milimetrów i centymetrów, to PPI też mogłoby się do nich odnosić. Technicznie można przeliczyć, ile to będzie pikseli na centymetr, ale wtedy zmienia się jednostka i powinniśmy używać innego zapisu, np. „ppcm” (pixels per centimeter), a nie PPI. Myślenie typu „72 PPI to 72 piksele na centymetr” jest więc błędne, bo ignoruje definicję samego skrótu. Jeszcze dalej od prawdy jest skojarzenie z megabajtami. Megabajt to jednostka pojemności danych, a nie gęstości pikseli w przestrzeni fizycznej. Rozmiar pliku w MB zależy od liczby pikseli, głębi koloru, kompresji i formatu, ale nie jest bezpośrednią jednostką rozdzielczości w sensie przestrzennym. PPI opisuje, jak gęsto piksele są rozmieszczone na fizycznej długości (calu), natomiast megabajty opisują, ile danych potrzeba do zapisania obrazu w pamięci. Typowy błąd myślowy to wrzucanie do jednego worka pojęć: rozdzielczość w pikselach (np. 1920×1080), gęstość PPI oraz wielkość pliku w MB. To są trzy różne parametry. Dobra praktyka w branży graficznej to trzymanie się poprawnych definicji: PPI zawsze odnosi się do cala, a jeśli chcemy pracować w centymetrach lub milimetrach, używamy przeliczeń, ale nie zmieniamy znaczenia skrótu.