Poprawnie wychwyciłeś najważniejszy element składni: zapis hurtownia.* po słowie ON oznacza całą bazę danych o nazwie hurtownia, a nie pojedynczą tabelę. W składni GRANT w MySQL i innych systemach bazodanowych mamy kilka poziomów nadawania uprawnień: można nadać uprawnienia do całej bazy (database), do konkretnej tabeli, a nawet do pojedynczych kolumn. Kluczowe jest to, co znajduje się po słowie ON. Jeżeli podamy nazwa_bazy.* – tak jak tutaj – to uprawnienie SELECT dotyczy wszystkich tabel w tej bazie danych. Gdyby chodziło o jedną tabelę, składnia wyglądałaby np. GRANT SELECT ON hurtownia.zamowienia TO 'sprzedawca'@'localhost'; i wtedy prawo dotyczyłoby wyłącznie tabeli zamowienia. W tym poleceniu dodatkowo jasno określony jest użytkownik: 'sprzedawca'@'localhost'. W MySQL użytkownik jest identyfikowany parą nazwa_użytkownika@host, więc nie jest to ani root, ani żaden inny login, tylko konkretny użytkownik o nazwie sprzedawca, który łączy się z serwera localhost. To jest typowy scenariusz np. dla aplikacji sprzedażowej instalowanej na tym samym serwerze co baza. Taki użytkownik często dostaje tylko SELECT do bazy hurtownia, żeby mógł odczytywać dane (np. listę produktów, stany magazynowe, historię zamówień), ale nie miał uprawnień do modyfikacji struktury bazy czy kasowania rekordów. Moim zdaniem jest to bardzo dobra praktyka bezpieczeństwa: tworzy się osobnych użytkowników o wąskim zakresie uprawnień zamiast wszędzie używać konta root. W realnych projektach webowych, np. w PHP czy innych językach backendowych, w pliku konfiguracyjnym aplikacji podaje się właśnie takiego technicznego użytkownika, który ma GRANT SELECT (czasem też INSERT/UPDATE) tylko na jedną, konkretną bazę. Dzięki temu nawet jeśli aplikacja zostanie zhakowana, atakujący ma dużo mniejsze pole do popisu, bo nie dysponuje pełnymi uprawnieniami administracyjnymi. Dobrze też zapamiętać, że GRANT SELECT nie daje prawa do tworzenia nowych tabel ani zmiany struktury – to są osobne uprawnienia (CREATE, ALTER, DROP). Tutaj mówimy wyłącznie o możliwości wykonywania zapytań odczytujących dane ze wszystkich tabel w bazie hurtownia, co w praktyce oznacza, że użytkownik sprzedawca może spokojnie robić SELECT * FROM jakakolwiek_tabela; pod warunkiem, że ta tabela znajduje się właśnie w tej bazie.
To polecenie GRANT jest typowym przykładem, gdzie drobny szczegół składni całkowicie zmienia znaczenie. Wiele osób intuicyjnie myśli, że skoro pojawia się nazwa hurtownia, to chodzi o tabelę o takiej nazwie, albo że skoro często pracuje się na koncie root, to uprawnienia dotyczą właśnie jego. Tutaj jednak kluczowe są dwie rzeczy: zapis hurtownia.* oraz dokładna forma 'sprzedawca'@'localhost'. W MySQL konstrukcja nazwa_bazy.* jednoznacznie oznacza całą bazę danych, czyli wszystkie tabele znajdujące się w tej bazie. Gwiazdka nie oznacza „wszystkich pól w tabeli”, jak w SELECT * FROM tabela; tylko „wszystkie obiekty danego typu w tym kontekście”, czyli w tym wypadku wszystkie tabele w bazie hurtownia. Błąd myślowy bierze się stąd, że ludzie przenoszą swoje skojarzenia z SELECT * na GRANT, a to są jednak różne miejsca w składni SQL. Jeśli chcielibyśmy nadać uprawnienie tylko do jednej tabeli, używamy zapisu nazwa_bazy.nazwa_tabeli, bez gwiazdki. Na przykład GRANT SELECT ON hurtownia.klienci TO 'sprzedawca'@'localhost'; dotyczyłoby tylko tabeli klienci. Wtedy dopiero można by mówić o dostępie do wszystkich pól w tej konkretnej tabeli, bo SELECT z założenia domyślnie widzi wszystkie kolumny, chyba że zastosujemy uprawnienia na poziomie kolumn, co jest już bardziej zaawansowanym tematem. Druga częsta pomyłka to utożsamianie każdego polecenia GRANT z użytkownikiem root. W MySQL użytkownik jest identyfikowany przez parę login@host. W naszym przykładzie stoi tam wyraźnie 'sprzedawca'@'localhost', więc nie ma tu żadnego roota. Gdyby chodziło o konto root, składnia musiałaby wyglądać np. 'root'@'localhost'. Co więcej, host sprzedawca w ogóle nie występuje w tym poleceniu – pojawia się tylko jako nazwa użytkownika. To powoduje czasem dodatkowe zamieszanie: ktoś widzi słowo sprzedawca i myśli, że to nazwa serwera, a localhost to użytkownik, co jest całkowicie odwrotnie. Z punktu widzenia dobrych praktyk administracji bazą danych, nadawanie uprawnień rootowi poleceniem GRANT w aplikacjach produkcyjnych jest zresztą złym pomysłem. Standardem jest tworzenie osobnych kont, takich jak sprzedawca, księgowy czy aplikacja_web, z precyzyjnie dobranymi uprawnieniami do konkretnych baz. Wtedy dokładnie wiemy, kto może co czytać i modyfikować. Z mojego doświadczenia wynika, że większość problemów z bezpieczeństwem wynika właśnie z używania zbyt szerokich uprawnień, głównie konta root tam, gdzie absolutnie nie jest potrzebne. Podsumowując: to polecenie nie nadaje dostępu do „wszystkich pól w tabeli hurtownia”, bo hurtownia jest tu bazą, a nie tabelą. Nie dotyczy też użytkownika root ani żadnego serwera o nazwie sprzedawca. Nadaje ono prawo SELECT do wszystkich tabel w bazie hurtownia konkretnemu użytkownikowi o nazwie sprzedawca, który łączy się z hosta localhost. Zrozumienie tej składni jest kluczowe przy zarządzaniu uprawnieniami w MySQL i ogólnie w systemach baz danych.