Prawidłowa odpowiedź to notacja Martina. Na diagramie widać bardzo charakterystyczne cechy tej notacji: encje są przedstawione jako prostokąty z nagłówkiem wypełnionym innym kolorem (tu: ciemnoszary pasek z nazwą encji KLIENT, ZAKUP, TOWAR), a pod spodem w formie tabelki wypisane są atrybuty, jeden pod drugim. Klucz główny jest po prostu pierwszym atrybutem na liście (ID), bez dodatkowych ozdobników typu podkreślenie czy elipsa, co jest typowe właśnie dla podejścia Martina, zorientowanego na projektowanie relacyjnej bazy danych. Związki między encjami są rysowane liniami z tzw. crow’s foot ("kurzą łapką") po stronie encji wielokrotnej, a po stronie encji pojedynczej mamy prostą kreskę. Na ilustracji dokładnie to widać: ZAKUP jest encją pośredniczącą, a relacje KLIENT–ZAKUP i TOWAR–ZAKUP mają klasyczną symbolikę notacji Martina. W praktyce, w wielu narzędziach CASE (np. w starszych wersjach ERwin, PowerDesigner, Visio z szablonem Database Model Diagram) domyślny styl ERD jest właśnie bardzo zbliżony do notacji Martina. Taki diagram jest od razu „bliski” strukturze fizycznej tabel w SQL, więc łatwo go przełożyć na CREATE TABLE, klucze obce i indeksy. Z mojego doświadczenia w firmach produkcyjnych i w małych software house’ach notacja Martina jest często używana przy projektach, gdzie liczy się szybkie przejście z modelu koncepcyjnego do modelu logicznego i fizycznego, bez zbyt rozbudowanej symboliki teoretycznych ER-ów. Dlatego rozpoznanie tej notacji po wyglądzie encji-tabelek i crow’s foot jest bardzo praktyczną umiejętnością przy pracy z bazami danych.
Na diagramie przedstawiono model w notacji Martina, a nie w żadnej z pozostałych wymienionych. Warto zrozumieć, czym ta notacja różni się od innych, bo w praktyce projektowania baz danych bardzo łatwo je ze sobą pomylić. Notacja Chena to bardziej „akademickie” podejście do ERD. Encje są zwykle rysowane jako prostokąty, ale atrybuty pojawiają się w osobnych elipsach, połączonych liniami z encją. Klucz główny bywa podkreślony, a związki są reprezentowane przez romby z nazwą relacji. Na naszym diagramie nic takiego nie ma – atrybuty są w środku prostokąta, w formie listy, a nie jako osobne kształty, więc to już mocny sygnał, że to nie jest Chen. Z kolei notacja Bachmana historycznie kojarzy się z modelami sieciowymi i specyficznym sposobem prezentowania struktur danych, często z łamanymi liniami i strzałkami, raczej nie przypomina tabel z nagłówkiem i listą pól. W typowych podręcznikach do systemów baz danych Bachman jest pokazywany jako dość stary styl, dziś mało używany przy klasycznym relacyjnym ERD, więc mało prawdopodobne, by tak wyglądał nowoczesny diagram klient–zakup–towar. Odpowiedź Min-Max jest też myląca, bo Min-Max nie jest nazwiskiem autora notacji, tylko sposobem zapisu krotności relacji, np. (0,1), (1,n). Można taki zapis wykorzystać zarówno z notacją Chena, jak i z innymi, ale sam diagram z obrazka nie używa jawnego oznaczenia min/max przy relacjach – widzimy crow’s foot, czyli styl typowy dla Martina. Typowy błąd w tego typu pytaniach polega na tym, że ktoś kojarzy jeden detal, np. gdzieś widział oznaczenia min-max, i automatycznie zakłada, że każda notacja z relacjami i krotnościami to „Min-Max”. Tutaj jednak kluczowe są kształty encji i sposób zapisu atrybutów: prostokąt z nagłówkiem i lista pól jak w tabeli, bez elips i rombów, bez dodatkowych znaczników kluczy – to bardzo klasyczny, praktyczny styl używany przy projektowaniu relacyjnych baz danych, właśnie w notacji Martina. Dobrze jest więc patrzeć na diagram całościowo, a nie tylko na pojedynczy symbol, bo wtedy łatwiej uniknąć takich pomyłek.