Zespół cieśni kanału nadgarstka to jedna z najczęstszych chorób zawodowych wśród osób pracujących przy komputerze, zwłaszcza programistów czy grafików. Objawia się on bólem, drętwieniem oraz czasem nawet zaburzeniami czucia w obrębie pierwszych trzech palców ręki – dokładnie tak, jak opisano w pytaniu. Dzieje się tak dlatego, że nerw pośrodkowy, który przebiega przez wąski kanał w nadgarstku, jest uciskany na skutek długotrwałego powtarzania tych samych ruchów albo nieprawidłowego ułożenia dłoni na myszce czy klawiaturze. Moim zdaniem temat jest mega ważny, bo wiele osób bagatelizuje drobne drętwienia, a potem kończy się to nawet koniecznością zabiegu! W praktyce najlepiej stosować ergonomiczną klawiaturę i myszkę, robić krótkie przerwy co godzinę i ćwiczyć rozluźnianie nadgarstków. W branży IT coraz częściej zwraca się uwagę na profilaktykę tych schorzeń – nawet firmy zapewniają konsultacje z fizjoterapeutą, a niektórzy znajomi mają specjalne podkładki pod nadgarstki. No i jeszcze jedno – ignorowanie objawów może prowadzić do trwałego uszkodzenia nerwu, więc naprawdę warto od razu reagować na pierwsze sygnały. W literaturze branżowej (np. w wytycznych BHP dla programistów) podkreśla się, że ergonomiczne miejsce pracy i właściwe nawyki to klucz, żeby nie nabawić się tej przypadłości. Z mojego doświadczenia, nawet zmiana kąta nachylenia klawiatury potrafi zrobić dużą różnicę.
Wiele osób, które nie miały jeszcze do czynienia z problemami zdrowotnymi przy pracy biurowej, często myli różne dolegliwości i ich przyczyny, co w sumie jest zrozumiałe, bo nazwy bywają do siebie podobne. Przykładowo, zespół suchego oka to schorzenie dotyczące narządu wzroku, związane głównie z niewystarczającą produkcją łez albo z ich zbyt szybkim wyparowywaniem. Objawia się pieczeniem, uczuciem piasku pod powiekami i zaczerwienieniem oczu, a nie bólem czy drętwieniem palców. Problem ten rzeczywiście dotyka programistów, ale raczej ze względu na długie godziny wpatrywania się w monitor, a nie przez korzystanie z myszki czy klawiatury. Kifoza to z kolei wada postawy, polegająca na nadmiernym wygięciu kręgosłupa piersiowego do tyłu, przez co można wyglądać na "zgarbionego". W praktyce skutkuje to bólem pleców i szyi, a nie objawami neurologicznymi w palcach. Dyskopatia natomiast to schorzenie dysków międzykręgowych w kręgosłupie – najczęściej w odcinku lędźwiowym, czasem szyjnym. Objawia się bólem pleców, czasem promieniującym do nóg lub rąk, gdy uciskane są korzenie nerwowe, ale klasyczne objawy zespołu cieśni kanału nadgarstka – drętwienie i zaburzenia czucia w 1-3 palcu – są raczej specyficzne i nie wynikają z dyskopatii. W praktyce najczęstszym błędem myślowym jest utożsamienie każdego bólu ręki z dyskopatią albo ignorowanie objawów wynikających z ucisku na nerw pośrodkowy. W środowisku IT, według dobrych praktyk ergonomicznych, bardzo się podkreśla, żeby uważnie obserwować sygnały z własnego ciała i nie diagnozować się na własną rękę, tylko w razie problemów zgłosić się do specjalisty. Pracodawcy coraz częściej inwestują w szkolenia dotyczące ergonomii, bo świadomość zagrożeń zdrowotnych rośnie. Moim zdaniem lepiej nie bagatelizować tematów związanych z układem nerwowym, szczególnie jeśli regularnie odczuwa się drętwienie, bo odpowiednia diagnoza i profilaktyka mogą oszczędzić poważniejszych problemów w przyszłości.