Debugger to jedno z podstawowych narzędzi, bez którego praktycznie żaden programista nie wyobraża sobie efektywnej pracy przy diagnozowaniu usterek w kodzie. Pozwala on na zatrzymanie wykonania programu w wybranym miejscu (tzw. breakpoint), podgląd wartości zmiennych, śledzenie stosu wywołań i krokowe przechodzenie przez kod. Praca z debuggerem znacznie skraca czas poszukiwania przyczyn błędów, pozwalając od razu zobaczyć, co dokładnie dzieje się „pod maską” aplikacji w konkretnym momencie jej działania. W mojej opinii – i myślę, że większość osób z branży się tu zgodzi – opanowanie obsługi debuggera to absolutna podstawa, jeśli ktoś myśli poważnie o programowaniu. Narzędzia te są dostępne w praktycznie każdym środowisku IDE, zarówno do języków kompilowanych jak i interpretowanych. Można dzięki nim sprawdzać nawet bardzo złożone przypadki, które trudno byłoby wychwycić samym czytaniem kodu albo przez dodawanie tymczasowych printów. Debugger umożliwia też dynamiczne modyfikowanie wartości w trakcie działania programu, co czasem bardzo się przydaje przy testowaniu różnych scenariuszy. Branżowe dobre praktyki wręcz zalecają regularne wykorzystywanie debuggera podczas pracy z większymi projektami, bo to po prostu ogromna oszczędność czasu i nerwów.
W praktyce programistycznej bardzo łatwo pomylić narzędzia służące do różnych celów, zwłaszcza gdy ktoś dopiero zaczyna swoją przygodę z kodowaniem. Analizator składni to narzędzie wykorzystywane głównie przez kompilatory i interpretery do sprawdzania poprawności gramatycznej kodu źródłowego – pozwala wyłapać błędy na etapie pisania programu, ale nie daje możliwości sprawdzenia, co dokładnie dzieje się „w środku” działającej aplikacji. Stosowanie analizatora składni nie pomoże więc zweryfikować dynamicznych wartości zmiennych w trakcie działania programu. Wirtualna maszyna natomiast to środowisko uruchomieniowe, które umożliwia wykonywanie kodu niezależnie od konkretnej platformy sprzętowej czy systemu operacyjnego (przykład to JVM dla Javy). Chociaż często daje ona pewne narzędzia diagnostyczne, to jej głównym zadaniem nie jest debugowanie kodu ani szczegółowy podgląd zmiennych w czasie rzeczywistym. Interpreter z kolei wykonuje kod linia po linii, ale nie oferuje sam z siebie rozbudowanych opcji diagnostycznych i śledzenia zmiennych, chyba że jest rozbudowany o dodatkowe narzędzia debugujące. Często spotykanym błędem jest mylenie funkcji interpretera czy środowiska uruchomieniowego z narzędziami do debugowania – to nie to samo. Moim zdaniem, żeby skutecznie tropić błędy, trzeba właśnie sięgnąć po debugger, bo to on daje te precyzyjne narzędzia kontroli i podglądu, bez których analiza działania programu „na żywo” byłaby bardzo niewygodna. Warto pamiętać, że dobre praktyki programistyczne zawsze zalecają korzystanie ze specjalistycznych narzędzi do debugowania, bo to po prostu najbardziej efektywna ścieżka szukania błędów.