Prawidłowo wskazałeś, że wymiana uszkodzonego sita przesiewacza jest kluczowa, gdy chcemy ograniczyć ilość nadziarna w produkcie dolnym przesiewania. W praktyce przesiewacze pracujące z zużytymi, dziurawymi lub nieszczelnymi sitami powodują, że większe ziarna przedostają się do frakcji drobnej, czyli właśnie do produktu dolnego. To klasyczny przypadek pogorszenia selektywności procesu przesiewania. W tej branży zawsze zwraca się uwagę na regularną kontrolę stanu technicznego sit – nie tylko pod kątem uszkodzeń mechanicznych, ale także zużycia materiału. Moim zdaniem, jeśli ktoś zaniedbuje taki przegląd, to potem pojawia się mnóstwo problemów jakościowych i reklamacje klientów. Szanując zasady eksploatacji maszyn oraz zalecenia producentów, po wykryciu najmniejszej nieszczelności najlepiej od razu wymienić sito. Często widuje się w zakładach, że stare sito zostaje „na chwilę”, a potem ilość nadziarna rośnie i trudno to szybko opanować. Z mojego doświadczenia wynika, że lepiej dmuchać na zimne, bo potem naprawianie skutków jest droższe niż regularna wymiana. Takie postępowanie wpisuje się w najlepsze praktyki branżowe i odpowiada też wymaganiom kontroli jakości w przeróbce kopalin.
Wielu osobom wydaje się, że problem nadziarna w produkcie dolnym przesiewania można rozwiązać poprzez zmianę średnicy oczek sita przesiewacza – na mniejszą lub większą. Jednak w praktyce zmiana średnicy oczek często prowadzi do innych komplikacji: jeśli zmniejszymy oczka, to możemy drastycznie obniżyć wydajność i zatkać przesiewacz, a jeśli zwiększymy – pogorszymy selektywność i dopuścimy za dużo nadziarna do produktu drobnego. To nie jest rozwiązanie, które zapobiega przedostawaniu się większych ziaren przez uszkodzone miejsca w sicie, bo problem tkwi właśnie w nieszczelnościach lub ubytkach w samym materiale sita. Podobnie mylne może być przekonanie, że prowadzenie przesiewania na mokro zmniejszy ilość nadziarna. Owszem, klasyfikacja na mokro czasem poprawia efektywność oddzielania drobnych frakcji, ale nie naprawi sytuacji, gdy sito jest dziurawe lub nieszczelne – woda nie „zaceruje” dziur i nie zatrzyma większych ziaren. Często spotykam się z takim podejściem, zwłaszcza u osób mniej doświadczonych w obsłudze przesiewaczy. Klucz leży w zapewnieniu integralności i szczelności sita – uszkodzenia są główną przyczyną obecności nadziarna w produkcie dolnym. Regularna kontrola, serwisowanie i wymiana zużytych elementów to podstawa dobrych praktyk zakładowych. Dopiero potem można myśleć o korektach parametrów procesu, ale najpierw musi być sprawny sprzęt.