Proces wzbogacania grawitacyjnego z użyciem stołów koncentracyjnych faktycznie charakteryzuje się niewielką wydajnością jednostkową, która zazwyczaj mieści się w zakresie od 0,10 do 0,15 Mg/h/m² powierzchni roboczej. To właśnie ta wartość jest głównym ograniczeniem tej metody, zwłaszcza przy większych zakładach przeróbczych. Mimo to, stoły koncentracyjne mają swoje niezaprzeczalne zalety – pozwalają na bardzo dokładne rozdzielenie materiału o zbliżonej gęstości, szczególnie w przypadku drobnoziarnistych frakcji. Z mojego doświadczenia wynika, że stosowanie stołów koncentracyjnych sprawdza się najlepiej tam, gdzie nie zależy nam na bardzo dużej przepustowości, ale raczej na uzyskaniu wysokiej jakości koncentratu, na przykład przy odzysku metali szlachetnych czy minerałów ciężkich. W branży górniczej i przetwórczej przyjmuje się, że tam, gdzie istotna jest selektywność i precyzja rozdziału, akceptuje się niższą wydajność, bo liczy się uzysk i jakość produktu. Warto też pamiętać, że stoły nie wymagają stosowania drogich odczynników zbierających, co czyni tę metodę dość oszczędną pod tym względem, choć niestety nie nadaje się do przerobu bardzo dużych ilości surowca. Praktyka pokazuje, że dobór urządzenia powinien być zawsze oparty o bilans między wydajnością a jakością rozdziału, a stoły koncentracyjne to klasyka, którą warto znać i umieć właściwie zastosować w konkretnej sytuacji technologicznej.
Często spotykanym nieporozumieniem jest przypisywanie stołom koncentracyjnym wysokiego zużycia odczynników zbierających lub dużej wydajności jednostkowej – to typowe pomyłki, które biorą się z mylenia procesów grawitacyjnych z flotacyjnymi lub z przesadnym optymizmem w ocenie parametrów urządzeń. W rzeczywistości, stoły koncentracyjne pracują bez użycia znaczących ilości odczynników – ich działanie bazuje głównie na różnicach gęstości i kształcie cząstek, a nie na chemicznym wspomaganiu rozdziału. Małe zużycie odczynników (albo wręcz ich brak) to jedno z ich głównych atutów – różni się to zasadniczo od flotacji, gdzie konsumuje się nawet kilkaset gramów reagentów na tonę materiału. Jeśli chodzi o wydajność: stoły koncentracyjne mają relatywnie niewielką przepustowość na jednostkę powierzchni, co wynika z konieczności precyzyjnego sterowania przepływem cieczy i ruchem warstwy materiału. Wydajności rzędu 10–15 Mg/h/m² są charakterystyczne dla innych urządzeń, np. dla przesiewaczy czy hydrocyklonów, gdzie liczy się masowe przerobienie materiału, a nie selektywny rozdział. Przede wszystkim trzeba pamiętać, że dobór metody wzbogacania zależy od oczekiwanych efektów – jeśli najważniejsza jest jakość koncentratu, a nie szybkość, to stoły koncentracyjne są bardzo dobrym wyborem. Typowy błąd myślowy to zakładanie, że nowocześniejsze urządzenia grawitacyjne zawsze muszą być bardziej wydajne – w praktyce czasem lepiej wybrać coś wolniejszego, ale dokładniejszego. Dobrym nawykiem jest zawsze sprawdzenie tych podstawowych parametrów w literaturze technicznej, a nie poleganie na intuicyjnych skojarzeniach.