Ciecz ciężka jednorodna to pojęcie, które odgrywa kluczową rolę w procesach przeróbki kopalin, zwłaszcza przy wzbogacaniu metodą separacji grawitacyjnej. Mówiąc najprościej, taka ciecz to substancja ciekła, której gęstość jest większa od gęstości wody. To bardzo logiczne, bo woda ma gęstość około 1 g/cm³ (czyli 1000 kg/m³) i to ona jest zazwyczaj punktem odniesienia w laboratoriach i zakładach przeróbczych. W praktyce, cieczami ciężkimi są na przykład roztwory chlorku sodu, roztwory chlorku cynku albo wodne zawiesiny minerałów takich jak magnetyt czy baryt. Pozwalają one na precyzyjne rozdzielanie ziaren różnych minerałów w zależności od ich gęstości. Zastosowanie cieczy ciężkich jest powszechne np. przy klasyfikacji węgli albo rozdziale rud metali. Z mojego doświadczenia wynika, że ważne jest, aby ciecz była jednorodna, bo tylko wtedy separacja jest równomierna i przewidywalna. Branżowe normy i wytyczne zawsze podają gęstości cieczy ciężkich w odniesieniu do gęstości wody - to fundamentalna sprawa w technologii wzbogacania. Warto też pamiętać, że stosowanie cieczy o zbyt niskiej gęstości byłoby bezużyteczne, bo wtedy minerały o gęstości zbliżonej do wody nie oddzielą się poprawnie. W praktyce, im większa różnica gęstości między cieczą a wodą, tym szerszy zakres zastosowań w separacji. Szczerze mówiąc, znajomość tego pojęcia to podstawa dla każdego technika przeróbki.
Pojęcie cieczy ciężkiej jednorodnej bywa źle interpretowane przez osoby, które nie miały jeszcze styczności z praktycznymi procesami wzbogacania surowców mineralnych. Często myli się je z cieczami o gęstości równej lub nawet mniejszej od gęstości wody, zapewne z powodu przyzwyczajenia do codziennych płynów, które znamy z życia codziennego. Jednak w przeróbce kopalin kluczowe jest właśnie wykorzystanie cieczy o gęstości wyższej niż woda, bo to umożliwia rozdział minerałów, które same mają gęstości większe niż woda. Gdybyśmy użyli cieczy o gęstości równej wodzie, separacja byłaby nieskuteczna – praktycznie żadne minerały nie uniosłyby się na powierzchni takiej cieczy, a większość opadłaby na dno, nie dając możliwości ich rozdziału. Z kolei ciecz o gęstości mniejszej od wody nie ma żadnego sensu technologicznego, bo nie pozwoli oddzielić nawet najlżejszych minerałów. Często można się też spotkać z błędnym założeniem, że istnieje jakaś „wypadkowa” gęstość między wodą a innymi cieczami, co sugeruje mieszanie bez uwzględnienia realnych właściwości substancji – w praktyce zaś każda ciecz używana do rozdziału powinna mieć określoną, stabilną gęstość, dostosowaną do konkretnego procesu. Pomyłki takie wynikają głównie z braku znajomości podstawowych parametrów fizykochemicznych i trochę też niezrozumienia, jak ważna w przeróbczych laboratoriach jest kontrola gęstości cieczy. Branżowe praktyki bardzo jasno określają ten parametr, bo od niego zależy skuteczność i efektywność rozdziału – to nie jest kwestia wyboru, tylko twardy wymóg technologiczny.