Ciecz ciężka jednorodna to bardzo ważne pojęcie w przeróbce mechanicznej kopalin, szczególnie podczas procesów wzbogacania, gdzie separacja odbywa się na podstawie różnic gęstości. Jej kluczową cechą jest to, że ma gęstość większą niż gęstość wody, która wynosi około 1 g/cm³ (czyli 1000 kg/m³). Dzięki temu można w niej skutecznie rozdzielać minerały i ziarna o różnych własnościach. Przykładowo, do cieczy ciężkich zaliczamy roztwory chlorków, bromków, a także organiczne związki, takie jak tetrabromoetan. W praktyce, podczas klasyfikacji i wzbogacania stosuje się je do oddzielenia minerałów lekkich od cięższych, np. kwarcu od barytu. Woda nie nadaje się do tego, bo jej gęstość jest zbyt mała, żeby skutecznie oddzielić niektóre typy ziaren. Z mojego doświadczenia wynika, że znajomość gęstości cieczy ciężkich pozwala nie tylko dobrać odpowiednią technologię, ale i zoptymalizować koszty procesowe – niepotrzebnie niskie gęstości to marnowanie środków. W normach branżowych, np. PN-ISO 883, jasno określa się te zależności, bo wpływają one bezpośrednio na efektywność rozdziału. Zastosowanie cieczy ciężkich o dobrze dobranej gęstości to absolutny fundament dobrej przeróbki – bez tego separacja byłaby po prostu nieefektywna.
Często zdarza się takie myślenie, że ciecz ciężka to po prostu każda ciecz używana w przemyśle, a przecież kluczowe jest, by patrzeć na jej gęstość względem wody. Woda to standard odniesienia w większości procesów przeróbczych, bo jej gęstość wynosi 1 g/cm³. Jeśli ciecz ma gęstość równą wodzie, nie można jej nazwać ciężką – w praktyce nie nadaje się do rozdziału minerałów na tej zasadzie, bo nie powstaną żadne różnice wypornościowe dla większości ziaren. Odpowiedź z gęstością mniejszą od wody też zupełnie nie pasuje – to raczej ciecz lekka, jak niektóre alkohole czy etery, które nawet nie są stosowane w przeróbce. Gdyby ciecz miała połowę gęstości wody, byłaby wyjątkowo lekka i nie miałaby żadnej wartości użytkowej w separowaniu minerałów na podstawie różnic ciężaru właściwego – wszystko by opadało niemal tak samo, a większość minerałów byłaby cięższa od cieczy i natychmiast by opadła. Takie błędne założenia wynikają często z myślenia życzeniowego lub utożsamiania ciężaru cieczy z jej ilością czy masą w zbiorniku, a nie z jej właściwościami fizycznymi. Wzorcowe podejście opiera się zawsze na porównaniu z wodą i wykorzystywaniu cieczy, które pozwalają rozdzielać minerały o zbliżonej gęstości, czego nie da się osiągnąć przy zbyt małej gęstości cieczy. Moim zdaniem, osoby mylące te pojęcia zwykle nie miały okazji uczestniczyć w realnych procesach wzbogacania albo po prostu nie zetknęły się z normami branżowymi. W praktyce gęstość cieczy ciężkich dobierana jest bardzo precyzyjnie, bo od tego zależy skuteczność rozdziału surowców.