Odpowiedź ekspansyjna jest tutaj jak najbardziej trafiona, bo w praktyce przemysłowej nie wyróżnia się kruszarek ekspansyjnych jako tych, które rozdrabniają przez nacisk dwóch powierzchni roboczych. Kruszarka szczękowa i stożkowa to klasyczne przykłady maszyn, gdzie materiał jest zgniatany właśnie między dwoma powierzchniami – szczękami lub stożkiem i czaszą, co daje typowe rozdrabnianie przez nacisk. Kruszarka igłowa, choć rzadziej spotykana, również bazuje na zasadzie pracy dwu powierzchni, które zgniatają materiał. Ekspansyjna natomiast to raczej określenie sposobu działania opartego na rozprężaniu lub poszerzaniu przestrzeni roboczej, a nie na klasycznym zgniataniu. W praktyce spotykam się z tym, że ludzie mylą pojęcia, bo nazewnictwo bywa mylące, ale standardy branżowe jasno określają, że do tej grupy należą przede wszystkim szczękowe i stożkowe. Z mojego doświadczenia w zakładach przeróbki, takie rozróżnienie ma ogromne znaczenie przy doborze maszyny do rodzaju skały i oczekiwanego efektu rozdrabniania, bo od sposobu działania zależy efektywność całego procesu. Na przykład do twardych i wielkogabarytowych urobków zawsze polecam szczękowe, bo są najmniej awaryjne i zapewniają równomierny produkt wyjściowy. Wiedza o tym, jak dany typ kruszarki działa, ułatwia też rozwiązywanie problemów eksploatacyjnych i planowanie konserwacji – kruszarki pracujące na zasadzie nacisku dwóch powierzchni mają inne wymagania serwisowe niż te oparte na innych zjawiskach fizycznych. Szczerze mówiąc, ten temat często pojawia się na rozmowach kwalifikacyjnych w branży, więc warto go dobrze zrozumieć.
Podstawową cechą kruszarek rozdrabniających poprzez nacisk dwóch powierzchni roboczych jest to, że materiał jest dosłownie ściskany między szczękami, stożkiem czy innymi elementami roboczymi. To działanie powoduje, że skała pęka wzdłuż najsłabszych miejsc, co jest szczególnie efektywne w przypadku twardych kopalin. W przypadku kruszarki szczękowej oraz stożkowej, ten mechanizm jest wręcz podręcznikowy – każda z tych maszyn została zaprojektowana tak, by uzyskać możliwie największy efekt kruszenia właśnie przez ściskanie materiału między dwoma powierzchniami. Kruszarka igłowa też, mimo że nie jest aż tak popularna, bazuje na podobnej zasadzie. Częstym błędem jest mylenie nazw własnych z mechanizmem działania – niektóre osoby zakładają, że określenie „ekspansyjna” oznacza również rozdrabnianie przez nacisk, ale to nieprawda. Kruszarki ekspansyjne to raczej pojęcie opisujące proces polegający na rozprężaniu lub fragmentacji materiału poprzez dynamiczne zmiany objętości czy inne niestandardowe mechanizmy, a nie klasyczne zgniatanie. W praktyce przemysłowej takie urządzenia raczej nie występują w typowym ciągu przeróbczym i nie są uznawane za przedstawicieli grupy wykorzystującej nacisk dwóch powierzchni roboczych. Dobierając kruszarkę do procesu, zawsze sprawdzam, czy sposób rozdrabniania odpowiada właściwościom urobku – do bardzo twardych, masywnych zwięzłych skał najlepiej działa klasyczna szczękowa lub stożkowa, bo właśnie nacisk dwóch powierzchni pozwala uzyskać stabilny, łatwy do dalszej obróbki produkt. Jeśli ktoś wybiera inaczej, to często wynika to z nieporozumień terminologicznych lub niewystarczającej znajomości konstrukcji maszyn. Takie błędy mogą prowadzić do poważnych problemów technologicznych, np. przeciążenia maszyn albo nadmiernego zużycia części.