Właściwy wybór, czyli magnetyt, piotyn oraz maghemit, to klasyczne przykłady minerałów silnie magnetycznych. Magnetyt (Fe3O4) jest wręcz podręcznikowym minerałem ferromagnetycznym, czyli takim, który silnie reaguje na pole magnetyczne. W praktyce przemysłowej stosuje się go jako materiał wskaźnikowy w separacji magnetycznej – to on pozwala na oddzielanie innych minerałów, które nie wykazują takich właściwości. Piotyn, znany również jako pirrot, i maghemit (γ-Fe2O3) też wykazują bardzo silną odpowiedź na pole magnetyczne, co wykorzystuje się w technologiach wzbogacania, na przykład podczas rozdzielania rud żelaza. Z mojego doświadczenia, jeśli na hali przeróbczej pojawia się pytanie o minerał magnetyczny, niemal zawsze padnie przykład magnetytu – to taki branżowy standard, nie tylko w laboratorium, ale też przy projektowaniu urządzeń do separacji. Warto pamiętać, że te minerały mają ogromne znaczenie w praktyce, bo od ich obecności zależy efektywność procesów technologicznych w górnictwie i przemyśle surowcowym. Co ciekawe, czasem nawet drobne ilości tych minerałów w surowcu mogą powodować zakłócenia w pracy separatorów, dlatego ich rozpoznanie jest tak ważne. W literaturze branżowej i na szkoleniach zawodowych zawsze podkreśla się, by umieć rozróżnić właśnie magnetyt, piotyn i maghemit od pozostałych minerałów żelaza.
Wiele osób myli się, wybierając do grupy minerałów silnie magnetycznych takie minerały jak żelazo rodzime, hematyt, piryt, limonit, rutyl czy ilmenit. Wynika to często z przekonania, że obecność żelaza lub jego związków automatycznie musi oznaczać silne właściwości magnetyczne. Tymczasem w rzeczywistości tylko niektóre minerały żelaza wykazują znaczącą reakcję na pole magnetyczne. Hematyt, choć jest ważną rudą żelaza i ma specyficzne właściwości fizyczne, jest tylko słabo magnetyczny, podobnie jak ilmenit czy limonit – ich przyciąganie przez magnes jest praktycznie niewyczuwalne w warunkach warsztatowych. Korund i rutyl w ogóle nie są związane z magnetyzmem w praktyce przemysłowej, bo nie zawierają żelaza w postaci, która umożliwia silne oddziaływanie z polem magnetycznym. Piryt natomiast, mimo że można go spotkać w złożach, jest diamagnetykiem lub bardzo słabym paramagnetykiem, nie wykazuje magnetyzmu użytkowego. Wybierając takie odpowiedzi, łatwo wpaść w pułapkę uproszczenia: "żelazo = magnetyczność". Tymczasem w technologii przeróbki kopalin i przy doborze metod separacji liczy się nie tylko skład chemiczny, ale szczególnie struktura krystaliczna i typ wiązań, które odpowiadają za właściwości magnetyczne minerału. To właśnie dlatego w dobrej praktyce przemysłowej i podczas nauki kładzie się nacisk na szczegółowe rozpoznawanie magnetytu, piotynu i maghemity jako minerałów silnie magnetycznych, bo tylko one pozwalają na skuteczne wykorzystanie separacji magnetycznej.