Kombinezony gazoszczelne to jedne z najważniejszych środków ochrony indywidualnej, które izolują cały organizm pracownika od działania szkodliwych gazów. Stosuje się je wszędzie tam, gdzie istnieje ryzyko kontaktu z gazami toksycznymi, duszącymi lub o nieznanym składzie, zwłaszcza w przemyśle chemicznym, górnictwie czy podczas akcji ratowniczych. Przykładowo, w zakładach, gdzie stosuje się amoniak, chlor czy inne agresywne substancje, zwykła ochrona dróg oddechowych nie wystarczy. Tylko gazoszczelny kombinezon, w połączeniu z aparatem powietrznym, zapewnia pełną barierę przed przenikaniem gazów przez odzież czy skórę. Z mojego doświadczenia wiem, że takie środki wymagają odpowiedniego dopasowania i regularnej kontroli szczelności, bo nawet drobna nieszczelność to ryzyko zatrucia. Według obowiązujących przepisów BHP (np. rozporządzenie w sprawie ogólnych przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy) środki ochrony muszą być dobrane do poziomu zagrożenia, a w środowiskach gazowych tylko pełne izolowanie organizmu uznaje się za skuteczne. Często spotykam się z błędnym przekonaniem, że maska lub hełm wystarczy, a to nieprawda – tylko kombinezon gazoszczelny chroni całe ciało, w tym oczy, skórę i drogi oddechowe jednocześnie. Niezależnie od sytuacji, jeżeli istnieje ryzyko kontaktu ze szkodliwymi gazami w dużym stężeniu, nie ma skuteczniejszego rozwiązania niż pełny kombinezon gazoszczelny.
Wielu osobom zdarza się przyjmować, że wystarczy założyć hełm ochronny, okulary czy wkładki przeciwhałasowe, by zabezpieczyć się przed każdym zagrożeniem na stanowisku pracy. Niestety, takie podejście wynika z niepełnego zrozumienia funkcji tych środków ochrony indywidualnej. Hełmy ochronne zaprojektowane są głównie do zabezpieczania głowy przed urazami mechanicznymi, np. spadającymi przedmiotami czy uderzeniami, lecz nie zapewniają żadnej ochrony przed przenikaniem gazów. Podobnie okulary ochronne mają chronić wzrok przed pyłem, odpryskami czy agresywnymi cieczami, ale nie izolują całego organizmu i nie zatrzymują gazów. Wkładki przeciwhałasowe natomiast to środki dedykowane ochronie słuchu przed nadmiernym hałasem – i tutaj również nie ma żadnego efektu ochronnego w kontekście ekspozycji na szkodliwe substancje lotne. Typowym błędem jest myślenie, że zastosowanie pojedynczego środka ochrony – nawet bardzo skutecznego w swojej kategorii – wystarczy do zabezpieczenia przed wszystkimi zagrożeniami w środowisku pracy. Standardy branżowe oraz przepisy BHP jasno wskazują na konieczność stosowania środków adekwatnych do charakteru zagrożenia. W przypadku toksycznych lub niebezpiecznych gazów, które mogą przenikać przez odzież zwykłą, tylko środki izolujące cały organizm, jak kombinezon gazoszczelny, gwarantują rzeczywistą ochronę. Niestety, w praktyce spotykam się z tym, że pracownicy nie zawsze rozpoznają różnice między środkami ochrony indywidualnej, co może prowadzić do poważnych konsekwencji zdrowotnych. Warto zawsze dokładnie analizować ryzyko i dobierać ochronę zgodnie z wymaganiami konkretnego stanowiska pracy.