Kategorie: Maszyny i urządzenia Procesy przeróbcze
Siła odśrodkowa to naprawdę mocny sprzymierzeniec w odwadnianiu, szczególnie kiedy chodzi o wirówki odwadniające. W praktyce polega to na tym, że w trakcie szybkiego obrotu bębna wirówki, mieszanina wody i cząstek stałych (na przykład drobnoziarnistego urobku czy mułu) zostaje rozdzielona dzięki różnicy gęstości. Cząstki stałe są wypychane na zewnętrzne ścianki bębna, a woda zbiera się bliżej osi obrotu i zostaje odprowadzona osobnym kanałem. To bardzo efektywna metoda, znacznie szybsza niż klasyczne metody sedymentacyjne. Moim zdaniem, żadne przesiewacze ani klasyfikatory nie dorównują wirówkom pod względem wydajności, zwłaszcza tam, gdzie materiał jest bardzo drobny lub zawartość wody jest wysoka. W górnictwie, hutnictwie czy przemyśle chemicznym wirówki pozwalają szybko pozbyć się nadmiaru wilgoci z koncentratów czy szlamów, często nawet do poziomów, które umożliwiają ich dalszy transport czy składowanie. Z doświadczenia wiem, że każda szanująca się instalacja przeróbcza, w której przetwarzane są drobne frakcje, musi mieć wirówki odwadniające, bo bez nich reszta procesu po prostu się nie domyka. Warto też pamiętać, że dzięki temu rozwiązaniu można naprawdę zaoszczędzić na zużyciu energii w dalszych etapach suszenia – lepiej pozbyć się wody mechanicznie niż grzać cały materiał. To po prostu zdrowy rozsądek i standard branżowy.