Gruboziarniste odpady powstające przy klasyfikacji oraz obróbce bloków granitowych to surowiec, który w branży kruszywowej jest wykorzystywany wręcz wzorcowo. Z takich frakcji produkuje się kruszywo granitowe, które jest cenione z uwagi na swoje bardzo dobre właściwości fizykomechaniczne – wysoką wytrzymałość, mrozoodporność, a także odporność na ścieranie. Moim zdaniem właśnie w tym tkwi sens gospodarki odpadami w przemyśle kamieniarskim: nie marnujemy potencjału surowca, tylko zamieniamy to, co mogłoby zalegać na hałdach, na produkt pełnowartościowy i poszukiwany na rynku. Kruszywo granitowe znajduje zastosowanie w budownictwie drogowym, kolejowym, przy produkcji betonów czy nawet w ogrodnictwie. W praktyce często odpady te są rozdrabniane i sortowane, by uzyskać odpowiednią granulację zgodną z normami PN-EN dotyczących kruszyw do betonu lub nawierzchni dróg. Standardowe dobre praktyki branżowe mówią, żeby maksymalnie wykorzystywać taki materiał – to zarówno oszczędność, jak i działanie proekologiczne. Z mojego doświadczenia wynika, że dobrze prowadzona gospodarka odpadowa w zakładzie kamieniarskim może przynieść spore korzyści finansowe i wizerunkowe. Często o tym się nie mówi, ale niektóre firmy wręcz specjalizują się w przeróbce takich odpadów na wysokojakościowe kruszywo.
Wiele osób myli zastosowanie różnych odpadów z produkcji bloków granitowych, co prowadzi do nietrafionych skojarzeń. Gruboziarniste odpady granitowe nie nadają się ani na mieszankę energetyczną, ani tym bardziej na piasek szklarski czy leiznę bazaltową. Przede wszystkim mieszanka energetyczna powstaje zwykle z odpadów biomasy, węgla lub innych materiałów palnych, a granit zupełnie nie ma takich właściwości – jest niepalny, odporny na wysokie temperatury i nie daje energii przy spalaniu, więc logicznie rzecz biorąc, nie ma sensu go w ten sposób wykorzystywać. Jeśli chodzi o piasek szklarski, to do jego produkcji używa się głównie bardzo czystego kwarcu (krzemionki o odpowiednim uziarnieniu i czystości chemicznej), a nie granitu, który zawiera dodatkowo skalenie, miki i inne minerały – to zupełnie inny rodzaj surowca, nie spełniający norm technologicznych przemysłu szklarskiego. Leizna bazaltowa natomiast powstaje z bazaltu, nie z granitu – te dwie skały mają zupełnie odmienne parametry mineralogiczne i właściwości fizyczne, więc nie są zamienne. Błąd często polega na utożsamianiu wszystkich „kamiennych” odpadów jako jednej grupy, którą można dowolnie stosować. Branżowe normy i procesy technologiczne są tu jednak bardzo precyzyjne: granitowe odpady gruboziarniste są idealne do produkcji kruszywa o wysokiej wytrzymałości, ale nie nadają się na żaden z wymienionych powyżej produktów. W praktyce nieodpowiednie gospodarowanie takimi odpadami prowadziłoby do strat materiałowych i problemów z jakością finalnych produktów. Warto dobrze rozumieć właściwości materiałów i ich realne zastosowania, by unikać tego typu błędów.