Prawidłowy wynik uzysku ołowiu w koncentracie wynosi 90% i to jest właśnie poprawna odpowiedź. Cały tok rozumowania opiera się na bilansie masowym procesu wzbogacania. W praktyce przemysłowej obliczanie uzysku jest podstawą do oceny efektywności procesu – i tutaj mamy typowy przykład. Najpierw wyznacza się masę ołowiu w nadawie i w koncentracie, korzystając z danych: 2% ołowiu w nadawie, 30% w koncentracie i wychodu koncentratu 6%. Z mojego doświadczenia, najczęściej popełnianym błędem jest nieuwzględnienie tego wychodu i mylenie uzysku z samą zawartością. Liczymy: jeśli przyjmiemy 100 ton nadawy, to w niej jest 2 tony ołowiu. Koncentratu będzie 6 ton (6% z 100), a w tych 6 tonach jest 30%, czyli 1,8 tony ołowiu. Uzysk obliczamy jako (ilość ołowiu w koncentracie)/(ilość ołowiu w nadawie) x 100%, czyli (1,8/2) x 100% = 90%. To bardzo dobry wynik, pokazujący sprawność procesu, zbliżony do wartości uzyskiwanych przy dobrze prowadzonym wzbogacaniu flotacyjnym. W praktyce, taki wysoki uzysk świadczy o optymalnych parametrach technologicznych – zarówno dobrym doborze odczynników flotacyjnych, jak i właściwej regulacji urządzeń. Zawsze warto pamiętać, żeby przy obliczeniach korzystać z pełnych bilansów i nie pomijać żadnego parametru, bo to potem rzutuje na całą analizę procesu i ocenę pracy zakładu.
Wielu uczniów myli uzysk z zawartością albo wychodem samego koncentratu, co prowadzi do nieprawidłowych wyników takich jak 18% czy 12%. Uzysk ołowiu w koncentracie nie zależy wyłącznie od tego, ile go jest w końcowym produkcie, ale przede wszystkim od tego, jaką część całkowitej ilości metalu udało się odzyskać z nadawy. Zawartość pierwiastka w koncentracie – tutaj 30% – nie wystarcza, żeby prawidłowo określić uzysk bez uwzględnienia masy samego koncentratu i nadawy. Często spotykam się z błędnym podejściem, że wystarczy podzielić procenty lub tylko pomnożyć je przez wychód i od razu mamy odpowiedź. To nie działa – uzysk zawsze odnosi się do stosunku ilości metalu w koncentracie do jego ilości w nadawie, przemnożonego przez 100%. Z mojego punktu widzenia, typowy błąd polega na nieuwzględnieniu bilansu masowego całego procesu. Z kolei zawyżone wartości, jak 60%, to efekt niedoszacowania efektywności procesu lub błędnego zsumowania udziałów procentowych. Branżowe standardy wyraźnie mówią o precyzyjnym stosowaniu wzoru na uzysk: masa pierwiastka w koncentracie podzielona przez masę pierwiastka w nadawie, wynik razy 100%. Takie podejście pozwala na rzetelną ocenę wydajności procesu wzbogacania, na przykład przy kontroli jakości pracy linii flotacyjnej. W przypadku ołowiu i innych metali ciężkich dokładność tych obliczeń rzutuje bezpośrednio na opłacalność eksploatacji złoża. Pomijanie wychodu lub błędna interpretacja zawartości prowadzi do wyników całkowicie nieprzydatnych w praktyce przemysłowej. Warto więc zawsze podejść do takich zadań z chłodną głową i pamiętać o podstawowych zasadach bilansowania procesów.