Prawidłowy współczynnik wzbogacenia rudy ołowiu wylicza się jako stosunek zawartości ołowiu w koncentracie do zawartości w nadawie, czyli 12%/0,8%. To daje wynik 15, czyli dokładnie tyle, ile wskazuje poprawna odpowiedź. Takie obliczenia są kluczowe przy analizie efektywności procesu wzbogacania w zakładach przeróbczych, bo pozwalają realnie ocenić, jak bardzo udało się zwiększyć koncentrację surowca. W praktyce oznacza to, że z każdej jednostki masy nadawy uzyskujemy koncentrat bogatszy ołowiem aż 15 razy w stosunku do surowca wyjściowego. To naprawdę spora różnica! I właśnie na tej podstawie można podejmować decyzje technologiczne: czy dany sposób wzbogacania jest opłacalny, czy warto zmienić parametry procesu, albo nawet inwestować w lepsze urządzenia. Moim zdaniem, czasem przy takich zadaniach najłatwiej jest zamienić procenty na liczby dziesiętne (0,12/0,008) – wtedy łatwiej dostrzec skalę wzbogacenia. W branży górniczej i przeróbce mechanicznej kopalin znajomość tego typu wskaźników to absolutna podstawa i każdy technolog musi umieć je szybko liczyć. Standardy branżowe, np. instrukcje zakładowe czy podręczniki do technologii wzbogacania, zawsze podkreślają znaczenie prawidłowej oceny efektywności procesu. Dla ołowiu, gdzie liczy się każda setna procenta, takie rzeczy mają ogromny wpływ na końcowy wynik i ekonomię całego przedsięwzięcia.
Niepoprawne odpowiedzi najczęściej wynikają ze złego zrozumienia pojęcia współczynnika wzbogacenia albo pomyłek w samym obliczeniu proporcji. Spotkałem się już wielokrotnie z sytuacją, gdzie ktoś dzielił odwrotnie (czyli nadawę przez koncentrat), co oczywiście daje zupełnie niedorzeczne wyniki, nieodzwierciedlające efektu procesu. Często też pojawia się tendencja do ignorowania różnicy między procentami a liczbami dziesiętnymi – trzeba pamiętać, że 0,8% to 0,008, a nie 0,8 jako liczba, i to potrafi kompletnie popsuć cały rachunek. Wzór jest prosty: współczynnik wzbogacenia = (zawartość składnika w koncentracie) / (zawartość w nadawie). Jeśli ktoś zamiast tego pomnożył wartości lub dodał, wynikiem będą liczby kompletnie niepasujące do rzeczywistości przemysłowej. Trzeba też wiedzieć, że w praktyce kopalnianej wartości poniżej 10 (jak 9,6) rzadko oznaczają efektywny proces wzbogacania dla tak rozcieńczonych rud – to powinno budzić wątpliwości. Z mojego doświadczenia wynika, że błędy te wynikają często z pośpiechu albo niedostatecznej praktyki w rozwiązywaniu zadań rachunkowych z przeróbki. Warto jeszcze raz przeanalizować sens dzielnika i licznika: bo przecież koncentrat ma być bogatszy od nadawy, więc licznik powinien być większy niż mianownik. Utrwalenie tej zasady jest kluczowe dla przyszłej pracy w laboratoriach czy podczas obsługi maszyn wzbogacających. Przemysł kładzie duży nacisk na poprawność takich obliczeń, bo każdy błąd pociąga za sobą realne straty surowca i pieniędzy. Warto więc zawsze sprawdzać swoje wyniki i rozumieć sens liczb, które wychodzą z kalkulacji.