Indeks Bonda to zdecydowanie najważniejszy parametr stosowany przy szacowaniu ilości energii potrzebnej do rozdrobnienia materiałów w młynach bębnowych, szczególnie w przemyśle wydobywczym i przeróbczym. W praktyce laboratoryjnej oznacza się go poprzez specjalny test, w którym bada się, ile energii elektrycznej trzeba dostarczyć, by rozdrobnić próbkę do określonego stopnia rozdrobnienia. Ten wskaźnik jest podstawą przy projektowaniu instalacji rozdrabniających, bo pozwala przewidzieć, jak duży młyn trzeba zastosować i ile energii będzie to kosztować. Używa się go w równaniu Bonda, które daje bardzo realistyczne prognozy dla takich procesów jak rozdrabnianie rud metali czy węgla. Moim zdaniem bez znajomości indeksu Bonda trudno w ogóle myśleć o efektywnym prowadzeniu procesu rozdrabniania, bo inne podejścia na ogół nie uwzględniają rzeczywistej pracy rozdrabniającej i specyfiki danego materiału. Bardzo często spotyka się ten temat na egzaminach zawodowych czy w praktyce inżynierskiej, bo to po prostu podstawowa wiedza dla każdego technologa czy operatora młynów. Warto też pamiętać, że ten indeks zależy od właściwości materiału – nie da się go tak sobie założyć z tabelki. Trzeba zmierzyć. W branży dąży się do minimalizowania zużycia energii, a bez indeksu Bonda takie optymalizacje byłyby ślepe. Praktycznie każda porządna dokumentacja inwestycyjna linii rozdrabniania zawiera wyniki testów Bonda. Tak więc śmiało można powiedzieć, że to jest złoty standard.
Często można spotkać się z pomyłkami wynikającymi z mylenia różnych pojęć inżynierskich, szczególnie gdy na pierwszy rzut oka wydają się techniczne i skomplikowane. Liczba Reynoldsa jest parametrem typowo związanym z przepływem płynów i pozwala rozróżnić, czy przepływ jest laminarny czy turbulentny. W kontekście młynów bębnowych nie ma ona żadnego znaczenia, bo rozdrabnianie rudy opiera się na mechanicznej pracy ścierającej i uderzeniowej, a nie na zjawiskach przepływu cieczy czy gazów. Podobnie liczba Avogadra, choć brzmi bardzo naukowo, odnosi się wyłącznie do liczby cząsteczek w jednym molu substancji chemicznej – jej zastosowanie jest typowe dla chemii i fizyki cząsteczkowej, zupełnie nieprzydatne przy ocenie zapotrzebowania energetycznego procesu mechanicznego rozdrabniania. Indeks Schulza z kolei pojawia się czasem przy analizie rozkładu uziarnienia, zwłaszcza w przesiewaniu lub klasyfikacji, ale nie określa on ilości energii potrzebnej do rozdrobnienia. Z mojego doświadczenia wynika, że takie pomyłki najczęściej wynikają z powierzchownego kojarzenia dźwięcznie brzmiących nazw z ogólnie „techniczną tematyką”, ale nie mają one oparcia w praktyce przemysłowej. W branży przeróbki kopalin stosuje się bardzo konkretne i sprawdzone wskaźniki, a indeks Bonda jest tu absolutnym standardem. Warto zawsze upewniać się, czy używane pojęcie rzeczywiście odnosi się do danego procesu – w tym wypadku tylko indeks Bonda daje realne informacje o nakładzie energetycznym rozdrabniania w młynie bębnowym. Błędne przypisanie tego parametru innym wskaźnikom może prowadzić do poważnych błędów w projektowaniu i eksploatacji instalacji.