Prawidłowe uziarnienie nadawy do flotacji rud cynkowo-ołowiowych to właśnie poniżej 0,2 mm. Takie rozdrobnienie jest kluczowe, bo proces flotacji najlepiej zachodzi, gdy cząstki są dobrze rozdzielone od siebie i mają dużą powierzchnię kontaktu z odczynnikami flotacyjnymi. Im mniejsze ziarna, tym skuteczniej można uwolnić minerały użyteczne od skały płonnej. W praktyce, jeśli ziarna są za grube, to pęcherzyki powietrza mają problem z przyczepieniem się do powierzchni minerału i tym samym rozdział jest mało efektywny. W polskich zakładach przeróbczych, takich jak np. ZGH Bolesław czy kopalnie KGHM, przyjmuje się, że optymalna frakcja ziarnowa dla flotacji cynku i ołowiu to właśnie poniżej 0,2 mm – to jest taki niepisany standard technologiczny. Zbyt grube uziarnienie powoduje straty metali w odpadach, a zbyt drobne może z kolei prowadzić do problemów z odprowadzaniem zawiesin i stratą odczynników, ale to już temat na inną rozmowę. Często się mówi, że lepiej nieco dłużej mielić i mieć pewność dobrego uwolnienia, niż dopuścić do flotacji grubą nadawę i potem żałować strat w koncentratach. Takie podejście sprawdza się w praktyce, co potwierdzają doświadczenia wielu zakładów. Warto też pamiętać, że odpowiednie uziarnienie to podstawa, jeśli chcemy osiągnąć wysoką wydajność i czystość koncentratów.
Wybór uziarnienia powyżej 2,0 mm, powyżej 1,0 mm czy nawet powyżej 0,5 mm nie jest zgodny z realnymi wymaganiami procesu flotacji rud cynkowo-ołowiowych. Takie rozdrobnienie jest zdecydowanie za grube i praktycznie niemożliwe do skutecznej flotacji – dlaczego? Po pierwsze, minerały cynku i ołowiu często są bardzo drobno rozproszone w skale płonnej, więc żeby je efektywnie oddzielić, trzeba najpierw mechanicznie je uwolnić, czyli rozdrobnić do odpowiedniej wielkości. Jeśli zostawimy nadawę zbyt grubą, to minerały pozostaną uwięzione w ziarnach skały, a flotacja nie zadziała jak powinna. To częsty błąd początkujących – wydaje się, że zbyt drobne mielenie to tylko strata energii, a tymczasem za grube ziarna to straty wartościowych składników, które przechodzą do odpadów flotacyjnych. Flotacja działa najlepiej, kiedy powierzchnia ziaren jest jak największa, a to osiąga się właśnie przez rozdrobnienie poniżej 0,2 mm. Moim zdaniem, często myli się praktyki z innych procesów wzbogacania, na przykład ze wzbogacania węgli czy niektórych rud żelaza, gdzie czasami stosuje się większe ziarna. W przypadku cynku i ołowiu to się jednak nie sprawdza – wyniki będą po prostu słabe. Dodatkowo, zbyt grube ziarna utrudniają unoszenie się ich na pęcherzykach powietrza, przez co spada stopień odzysku. Właściwe zrozumienie tej zasady jest podstawą do projektowania wydajnych procesów przeróbczych i naprawdę warto o tym pamiętać, bo to jeden z najczęstszych powodów problemów technologicznych w flotacji.