Klasyfikacja hydrauliczna to bardzo ciekawy i praktyczny temat w przeróbce mechanicznej kopalin. W tej metodzie najważniejsze jest właśnie dobranie odpowiedniego zakresu uziarnienia nadawy. Zakres 2,0-0,2 mm nie jest przypadkowy – wynika z właściwości ziaren i działania wody jako czynnika klasyfikującego. W tym zakresie różnice w prędkościach opadania ziaren o różnych wielkościach są na tyle wyraźne, że możliwe jest skuteczne rozdzielenie frakcji drobnych i grubych. Oczywiście, ziarna powyżej 2 mm mają już często zbyt dużą bezwładność, przez co trudniej je dokładnie rozdzielić w typowych klasyfikatorach wodnych. Natomiast poniżej 0,2 mm zaczynają dominować efekty lepkości i dyfuzji, przez co klasyfikacja hydrauliczna traci na efektywności – wtedy lepiej sprawdzają się inne metody, np. klasyfikatory powietrzne. Moim zdaniem warto znać takie graniczne wartości, bo to często pojawia się w praktyce – na przykład podczas doboru sit, klasyfikatorów czy analizie wyników laboratoryjnych. W dobrze zarządzanej instalacji stosuje się właśnie taką gradację, bo to zapewnia optymalną pracę urządzeń i minimalizuje straty surowca. Co ciekawe, w wielu zakładach stosuje się nawet podział na drobniejsze frakcje, ale podstawowy zakres zawsze kręci się wokół tych wartości. Generalnie, klasyfikacja hydrauliczna to podstawa, jeśli chodzi o przygotowanie materiału do kolejnych etapów obróbki, jak wzbogacanie czy flotacja. Warto o tym pamiętać, bo to wpływa bezpośrednio na wydajność całego procesu.
Zakresy uziarnienia podawane w odpowiedziach różnią się pozornie niewiele, ale w praktyce mają ogromne znaczenie dla skuteczności procesu klasyfikacji hydraulicznej. Wybór zakresu 2,5-0,2 mm, 3,5-0,1 mm czy 4,0-0,1 mm wydaje się czasem uzasadniony, bo te liczby sugerują większą elastyczność urządzeń albo próbę objęcia szerszego spektrum ziaren. Jednak rzeczywistość technologiczna jest inna – klasyfikacja hydrauliczna działa efektywnie tylko wtedy, gdy dobierzemy odpowiedni przedział wielkości ziaren, który pozwala na wykorzystanie różnic w prędkościach opadania. Zbyt grube ziarna, powyżej 2 mm, mogą powodować zakłócenia w pracy klasyfikatora, zwiększać zużycie wody, a nawet prowadzić do mechanicznego uszkadzania urządzeń. Z drugiej strony, przy bardzo drobnych ziarnach, np. 0,1 mm, rosną straty na przemywie, a skuteczność rozdziału gwałtownie spada ze względu na dominację sił lepkości i adsorpcji. W praktyce, przekraczanie zakresu 2,0-0,2 mm prowadzi do nieoptymalnych wyników, co widać choćby po analizie składu ziarnowego produktów końcowych. Z mojego doświadczenia wynika, że wybór szerszych zakresów to częsty błąd wynikający z nieuwzględnienia specyfiki działania klasyfikatorów hydraulicznych i nieznajomości granicznych wartości prędkości opadania. Dobrze jest zawsze sięgać do instrukcji producenta urządzenia i literatury branżowej, gdzie te zakresy są wyraźnie określone. Przekroczenie ich nie tylko obniża wydajność procesu, ale też generuje straty surowca i zwiększa koszty eksploatacyjne. Takie podstawowe zasady warto mieć w małym palcu, bo to pomaga uniknąć wielu problemów technicznych w przyszłej pracy.