Prawidłowo wskazany dzień to czwartek – i to nie jest przypadek, bo właśnie wtedy koncentrat miedziowy nie spełniał obu kluczowych kryteriów jakościowych wymaganych przez hutę. Zawartość miedzi, choć wysoka (26,7%), była w normie, ale wilgotność aż 8,9% przekroczyła dopuszczalny limit 8,5%. W praktyce taka sytuacja oznacza niestabilność procesu suszenia lub niewłaściwy dobór parametrów technologicznych, co łatwo się zdarza przy zmianach warunków pogodowych czy drobnych awariach urządzeń. Z mojego doświadczenia – w zakładach przeróbczych zawsze podkreśla się, że zbyt wilgotny koncentrat nie tylko zwiększa koszty transportu i topienia (bo trzeba najpierw usunąć nadmiar wody), ale też pogarsza bezpieczeństwo – wilgotność powyżej norm może prowadzić do zjawisk takich jak przylepianie się materiału do ścian wagonów czy nawet samozapłon. W branży górniczo-hutniczej standardy jakości stawiają sprawę jasno: jeśli wilgotność przekroczy 8,5%, taki wsad trzeba albo dosuszyć, albo przeznaczyć do przerobu w innym cyklu – czasem po zmieszaniu z suchszymi partiami. W sumie to takie zadanie praktyczne, które dobrze sprawdza umiejętność czytania danych technologicznych i rozumienia, jakie są konsekwencje „drobnych” przekroczeń parametrów. Moim zdaniem, takie przykłady pokazują, jak ważne jest bieżące monitorowanie procesów i szybkie reagowanie na odstępstwa.
Wskazanie innego dnia niż czwartek najczęściej wynika z nieuważnej analizy kryteriów jakościowych albo pomylenia wartości na tabeli – to częsty błąd, gdy patrzy się wyłącznie na zawartość miedzi, pomijając wilgotność, lub odwrotnie. Zarówno poniedziałek, wtorek, jak i środa były dniami, w których koncentrat miał zawartość miedzi powyżej 25,0% oraz wilgotność niższą niż 8,5%, czyli oba wymagania zostały spełnione. To nie jest przypadek – w praktyce zakłady bardzo pilnują tych parametrów, bo każdy transport niespełniający norm generuje dodatkowe koszty, opóźnienia i ryzyko reklamacji ze strony huty. Wiele osób skupia się na jednym parametrze (np. tylko na miedzi, bo jest „ważniejsza”), ale technologia przeróbki wymaga jednoczesnego kontrolowania kilku wskaźników jakościowych. Wilgotność jest równie istotna, bo wpływa nie tylko na ekonomikę transportu i procesu topienia, ale też na bezpieczeństwo pracy i niezawodność urządzeń – wilgotny koncentrat potrafi np. zablokować transportery lub powodować problemy w magazynowaniu. Typowym błędem jest też niedokładne odczytanie wartości z tabeli, gdzie liczby są do siebie podobne, zwłaszcza w zakresie wilgotności (np. 8,2%, 8,4%, 8,9%). Warto wyrobić sobie nawyk sprawdzania obu wartości i porównywania ich z wymaganiami technologicznymi – tak to się robi na co dzień w każdej szanującej się przeróbce mechanicznej. Przypadek czwartku dobrze pokazuje, jak niewielkie przekroczenie normy wilgotności może zdyskwalifikować cały wsad z dalszego procesu i wymusić działania korygujące.