Proces flotacji rud cynkowo-ołowiowych wymaga odpowiedniego przygotowania materiału, a jednym z kluczowych parametrów jest właśnie uziarnienie. Klasy ziarnowe poniżej 0,3 mm to taki standard, z którym najczęściej się spotykasz w praktyce zakładów wzbogacania rud. Wynika to z tego, że minerały siarczkowe cynku i ołowiu są wydobywane z matrycy skalnej i najlepiej uwalniają się od skały płonnej właśnie przy drobniejszym rozdrobnieniu. Zbyt gruby materiał nie pozwoli na skuteczne rozdzielenie faz, a z kolei zbyt drobny może powodować niepotrzebne zużycie energii lub utrudniać proces flotacji poprzez zwiększenie ilości szlamów. Moim zdaniem, bazując na rozmowach z praktykami i podręcznikami, ta granica 0,3 mm to taki złoty środek – na sitach klasyfikacyjnych zwykle oddziela się właśnie frakcję 0–0,3 mm do flotacji. Robiąc praktyki w zakładzie, też widziałem, że próbki flotacyjne prawie zawsze mają frakcję poniżej tej wartości. Warto pamiętać, że ta wartość może się lekko zmieniać w zależności od rodzaju rudy i wymagań procesu, ale ogólnie utrzymanie uziarnienia poniżej 0,3 mm to klucz do uzyskania wysokiej efektywności flotacji. Branżowe normy i instrukcje technologiczne też podkreślają znaczenie odpowiedniej klasy ziarnowej – to pozwala na maksymalne uwolnienie mineralogiczne, a co za tym idzie, wysoką zawartość metali w koncentracie.
Wybór zbyt grubej klasy ziarnowej do procesu flotacji rud cynkowo-ołowiowych to jeden z częstszych błędów zarówno teoretycznych, jak i praktycznych, spotykanych podczas nauki oraz pracy na zakładach przeróbczych. W praktyce, frakcje o uziarnieniu większym niż 0,5 mm, a już na pewno powyżej 1,0 czy 2,0 mm, po prostu nie nadają się do skutecznej flotacji siarczków. Wynika to z faktu, że minerały użyteczne muszą zostać najpierw dokładnie wyzwolone ze skały płonnej, bo tylko wtedy mogą one skutecznie wiązać się z pęcherzykami powietrza i być wynoszone w postaci piany flotacyjnej. Grube ziarna praktycznie zawsze zawierają domieszki faz nieużytecznych, co znacząco obniża jakość koncentratu i zwiększa straty metali w odpadach. Często błędnie zakłada się, że większe ziarna łatwiej rozdzielić, czy że proces będzie szybszy – nic bardziej mylnego. Przesiewanie i klasyfikacja są prowadzone po to, żeby oddzielić właśnie drobne uziarnienie, bo dla rud cynkowo-ołowiowych, zgodnie z dobrymi praktykami i instrukcjami technologicznymi, decydująca jest klasa do 0,3 mm. Zbyt gruby materiał może prowadzić do tzw. „niedoroztarcia”, co skutkuje stratami metali, a czasami nawet zatykaniem układów flotacyjnych. Przesadne rozdrobnienie (poniżej 0,045 mm) też nie jest idealne, bo pojawia się problem ze szlamami, które mogą utrudniać flotację, ale granica 0,3 mm jest uznawana za optymalną. Uczniowie często mylą te wartości, sugerując się np. większymi rozmiarami ze względu na inne procesy (jak np. klasyfikacja hydrocyklonowa surowców innych niż siarczki), ale w przypadku flotacji cynkowo-ołowiowej trzeba pamiętać o tej precyzyjnej granicy.