Filtr tarczowy to naprawdę charakterystyczne urządzenie, które często można spotkać w zakładach przeróbczych, zwłaszcza tam, gdzie trzeba szybko i efektywnie oddzielić zawiesinę od cieczy. Cała magia polega na tym, że wirujące tarcze, pokryte specjalną tkaniną filtracyjną, powoli zanurzają się w zawiesinie wodnej, a następnie na ich powierzchni powstaje placek filtracyjny, czyli osad, który potem jest mechanicznie zeskrobywany. Super praktyczne rozwiązanie – nie tylko znacznie podnosi wydajność procesu odwadniania, ale także daje dużą kontrolę nad jakością filtratu. Co ważne, filtry tarczowe są stosowane w wielu branżach: w górnictwie, przemyśle chemicznym czy przy oczyszczaniu ścieków przemysłowych. Moim zdaniem, jeśli ktoś pracuje przy przeróbce mechanicznej kopalin, powinien na pamięć znać zasadę działania i budowę filtru tarczowego, bo to podstawa, zwłaszcza jeśli chodzi o ciągłość produkcji i optymalizację zużycia wody. W praktyce spotyka się filtry tarczowe o różnych średnicach i liczbie tarcz, dobieranych do konkretnego procesu, co jest zgodne z wytycznymi norm branżowych, np. PN-EN 12927. Zwłaszcza warto pamiętać, że dobre utrzymanie maszyny i regularna regeneracja tkanin filtracyjnych to klucz do długiej żywotności sprzętu. Szczerze, żaden inny filtr nie daje takiej elastyczności przy dużych przepływach zawiesin.
W praktyce technicznej często zdarza się mylić urządzenia służące do oczyszczania wód, bo na pierwszy rzut oka wiele z nich wygląda dość podobnie. Jednak każde z wymienionych urządzeń ma zupełnie inną zasadę działania i zastosowanie, co bywa kluczowe zwłaszcza przy projektowaniu ciągów technologicznych. Prasa filtracyjna to masywne urządzenie o budowie modułowej, gdzie płyty i ramy ściskane są hydraulicznie, co umożliwia uzyskanie bardzo suchego placka filtracyjnego – jednak jej cykle pracy są zwykle dłuższe, a sama obsługa bardziej czasochłonna. Wirówka bezsitowa wykorzystuje zupełnie inne zjawisko fizyczne – oddziela fazy o różnych gęstościach dzięki sile odśrodkowej, ale nie nadaje się do uzyskiwania klarownego filtratu w typowych warunkach przeróbki kopalin. Odwodnacz śrubowy to z kolei rozwiązanie dedykowane do zagęszczania i odwadniania osadów o umiarkowanej zawartości cząstek stałych, często stosowany w oczyszczalniach ścieków, jednak jego konstrukcja i wydajność są zupełnie inne niż w filtrze tarczowym. Typowym błędem jest sugerowanie się samą masywnością lub obecnością ruchomych części i uznawanie, że każde duże urządzenie obracające się musi być wirówką lub prasą. Tymczasem budowa filtru tarczowego – z zespołem licznych, płaskich tarcz ustawionych równolegle na wspólnym wale i wyposażonych w tkaniny filtracyjne – jest praktycznie unikalna i świadczy właśnie o tej konkretnej technologii. Z mojego doświadczenia wynika, że rozpoznawanie tych urządzeń najlepiej ćwiczyć bezpośrednio na wydziale lub na solidnych materiałach fotograficznych, bo wtedy widać różnice gołym okiem. Warto pamiętać, że prawidłowa identyfikacja urządzenia to pierwszy krok do odpowiedniego doboru parametrów i zapewnienia ciągłości procesu oczyszczania wód w przemyśle.