Węgiel brunatny faktycznie nie jest poddawany flotacji, co wynika głównie z jego niskiej jakości, dużej wilgotności i miękkiej struktury. Ten surowiec wydobywany jest zazwyczaj metodą odkrywkową i charakteryzuje się znaczną zawartością części lotnych oraz popiołu, ale jego wzbogacanie flotacyjne nie jest technologicznie ani ekonomicznie uzasadnione. Moim zdaniem, praktycznie rzecz biorąc, nikt w branży nie stosuje procesów flotacyjnych do węgla brunatnego, bo po prostu nie daje to żadnych sensownych efektów. Zamiast tego, jeśli już coś się robi, to czasem podsusza się go lub kruszy, by poprawić parametry spalania. Inaczej wygląda sprawa z węglem kamiennym, rudą ołowiu czy rudą miedzi – tam flotacja jest kluczową metodą wzbogacania, pozwalającą oddzielić niepożądane składniki mineralne od użytecznego surowca. Dobre praktyki w branży mówią jasno: flotację stosujemy tam, gdzie udział minerałów niepożądanych jest wysoki, a rozmiar ziaren pozwala na efektywne rozdzielanie w zawiesinie wodnej. Węgiel brunatny jest po prostu zbyt „miękki”, zbyt mokry i ma zbyt niską kaloryczność, żeby flotacja miała sens – i to właśnie jest powód, dla którego ta odpowiedź jest prawidłowa. Z własnego doświadczenia dodam, że spotkanie się z próbą flotowania brunatnego raczej graniczy z cudem.
Często pojawia się mylne przekonanie, że flotację stosuje się tylko do rud metali, a nie do surowców energetycznych, jak węgiel kamienny. Tymczasem węgiel kamienny, szczególnie gorszych sortymentów, bardzo często poddaje się flotacji, bo pozwala to znacząco zmniejszyć zawartość popiołu i polepszyć parametry jakościowe produktu. Takie wzbogacanie wykonywane jest w wielu zakładach przeróbczych węgla na Śląsku i stanowi standard branżowy przy produkcji miałów flotacyjnych czy koncentratów. Również rudy ołowiu oraz miedzi od dziesięcioleci są flotowane – to podstawowy proces wykorzystywany do selektywnego wydzielania minerałów użytecznych od skały płonnej. Właściwie bez flotacji nie byłoby możliwe uzyskanie odpowiednich koncentratów, które następnie trafiają do hut. Błąd wynika często z utożsamiania flotacji tylko z metalami ciężkimi, a zupełnie pomija się jej udział w przeróbce węgla kamiennego. Trzeba pamiętać, że podstawowym warunkiem zastosowania flotacji jest odpowiednia struktura ziarnowa oraz obecność składników mineralnych, które flotują w obecności odpowiednich odczynników. Węgiel brunatny, w przeciwieństwie do wszystkich wymienionych surowców, praktycznie nie nadaje się do flotacji – wilgotność, zanieczyszczenia organiczne i bardzo miękka struktura powodują, że ten proces jest po prostu nieefektywny i nie stosuje się go w praktyce. Dobrym zwyczajem jest zawsze sprawdzać, czy dany proces ma uzasadnienie technologiczne i ekonomiczne. W tym przypadku tylko odpowiedź dotycząca węgla brunatnego była poprawna, bo pozostałe kopaliny flotuje się powszechnie i z dużym powodzeniem.